Sui zaczyna odchodzić od starej etykiety "zabójcy Solany" i przekształcać się w coś znacznie ciekawszego. W oparciu o tweet Altcoin Buzz, sieć wprowadza prywatność na poziomie protokołu, co zmienia rozmowę na temat tego, czym Sui faktycznie próbuje się stać.
Zamiast skupiać się na samej szybkości i wydajności, Sui wbudowuje prywatność w sam szkielet łańcucha. I to odróżnia go od zdecydowanej większości wysokowydajnych blockchainów w przestrzeni, ponieważ zazwyczaj budują one prywatność na górze, zamiast mieć ją domyślnie w kodzie.
Większość dzisiejszych blockchainów jest całkowicie przejrzysta. Każdy może śledzić historię portfeli, transakcje i salda w czasie rzeczywistym. Chociaż działa to dobrze dla użytkowników detalicznych, zawsze było to poważną przeszkodą dla adopcji instytucjonalnej.
Nowe podejście Sui wykorzystuje dowody zerowej wiedzy, aby umożliwić to, co Altcoin Buzz nazywa "Poufnym DeFi". W praktyce oznacza to, że szczegóły transakcji mogą pozostać ukryte przed opinią publiczną, a jednocześnie pozostać możliwe do zweryfikowania dla regulatorów i kontroli zgodności. To złoty środek, na który wiele instytucji czekało.
Kluczowa różnica polega na tym, że prywatność nie jest dodawana później jako funkcja. Jest wbudowana bezpośrednio w protokół, co sprawia, że jest znacznie trudniejsza do obejścia i znacznie bardziej przydatna dla poważnych aplikacji finansowych.
Ta zmiana ma miejsce w czasie, gdy zainteresowanie instytucjonalne SUI już rośnie. Altcoin Buzz podkreśla, że Sui odnotowuje w tym miesiącu około 5,7 miliona dolarów tygodniowych wpływów instytucjonalnych, co wskazuje, że więksi gracze zaczynają się mu bliżej przyglądać.
Dla banków i funduszy publiczne blockchainy zawsze miały poważną wadę: ekspozycję. Pomysł, że każdy może monitorować przepływy transakcji w czasie rzeczywistym, nie jest zbyt atrakcyjny w konkurencyjnym środowisku finansowym. Zajmując się tym bezpośrednio, Sui przedstawia mocne argumenty za sobą jako bardziej "przyjazny bankom" łańcuch.
Sama prywatność nie wystarczy, jeśli deweloperzy mają trudności z jej wykorzystaniem. To właśnie tutaj wchodzi w grę nowy S2 StackStack Sui. Został zaprojektowany, aby uprościć przepływy pracy związane z rozwojem i operacjami, ułatwiając zespołom budowanie i zarządzanie aplikacjami w sieci.
Łącząc prywatność na poziomie protokołu z płynniejszym dev-ops, Sui wyraźnie stara się uniknąć sytuacji, w której jego najlepsze funkcje pozostają teoretyczne. Celem jest uczynienie ich praktycznymi i dostępnymi od pierwszego dnia.
Przeczytaj również: Cena SUI osiąga punkt, którego nie można zignorować po tygodniach spadków
Ruch SUI w kierunku prywatności na poziomie protokołu wydaje się być wyraźnym zerwaniem z jego wczesnym pozycjonowaniem. Zamiast gonić inne łańcuchy jedynie pod względem szybkości, kształtuje teraz swoją tożsamość wokół kombinacji wydajności, poufności i zgodności z przepisami.
Jeśli ten kierunek będzie kontynuowany, SUI może w końcu konkurować mniej z blockchainami skoncentrowanymi na użytkownikach detalicznych, a bardziej z infrastrukturą, którą instytucje faktycznie chcą wykorzystywać. A ta zmiana w dłuższej perspektywie może okazać się znacznie ważniejsza niż jakakolwiek narracja o "zabójcy Solany".
Subskrybuj nasz kanał YouTube, aby otrzymywać codzienne aktualizacje kryptowalut, analizy rynku i eksperckie analizy.
Post SUI wykracza poza etykietę "zabójcy Solany" dzięki zmianie stawiającej na pierwszym miejscu prywatność pojawił się najpierw na CaptainAltcoin.


