W rozmowie z gospodynią MS NOW, Katy Tur, we wtorek były republikański gubernator, który niegdyś często kontaktował się z prezydentem Donaldem Trumpem, wyraził zaskoczenie tym, jak bardzo Trump się pogorszył, po obejrzeniu nagrań przedstawiających bardziej energicznego Trumpa sprzed dekady.
„Film, który pokazałaś z Trumpem z 2015 roku, zadziałał" — powiedział były gubernator Północnej Karoliny Pat McCrory w rozmowie z Tur. Miał na myśli przemówienie kampanijne, w którym Trump potępił Waszyngton za bycie pełnym insiderów i korupcji. „Zadziałał na mnie. Byłem wtedy gubernatorem dziewiątego co do wielkości stanu w Stanach Zjednoczonych. To nie jest ten sam prezydent Trump — ten, który w tamtym czasie został prezydentem elektem. Jego głos zmienił się dramatycznie i myślę, że stracił nieco kontakt z amerykańskim społeczeństwem."
McCrory nie jest jedynym, który zauważył zmianę w głosie Trumpa. Mówiąc w maju dla AlterNet o liście podpisanym przez trzy tuziny ekspertów ds. zdrowia do Kongresu, psychiatra dr Henry Abraham (dawniej z Tufts University) stwierdził, że „nastąpiło przerażające nasilenie objawów. Należą do nich: wielkościowość bez moralnych zabezpieczeń, paranoja, impulsywność, mściwość, łatwe przekonanie o byciu skrzywdzonym, chwile omnipotencji, niekontrolowana wściekłość i wyłączna kontrola nad użyciem broni jądrowej w czasie wojny."
Dodał: „Jako psychiatra analizujący te objawy, mogę tylko powiedzieć: o rany!"
Północnokarolińczyk polityk skrytykował również swojego partyjnego kolegę republikanina za dopuszczenie, by wielkie pieniądze wpływały na jego politykę. Wcześniej Tur omawiała, jak od amerykańskich podatników zawsze oczekiwano wydania setek milionów dolarów na planowaną salę balową w Białym Domu, mimo że Trump wcześniej twierdził, że zostanie ona w całości sfinansowana prywatnie. Większość Amerykanów sprzeciwia się sali balowej — dodała Tur — a Trump nie pomógł swojemu wizerunkowi człowieka będącego w kieszeni bogatych, organizując przyjęcie w stylu Wielkiego Gatsby'ego po zniesieniu dopłat do opieki zdrowotnej i niedawno odwiedzając wystawny pałac w Wersalu, gdzie miała miejsce rewolucja francuska.
McCrory powiedział, że w 2022 roku „zdał sobie sprawę, że obie partie zostały kupione przez branżę kryptowalut. Brały pieniądze od każdego, żeby finansować super PAC, pojawiać się w telewizji, zdobyć większość w Senacie. Na tym im tylko zależało — na władzy, obu partiom. I od tamtej pory eskalowało to jeszcze bardziej. Nie jesteśmy Wersalem. Nie sądzę, żeby Amerykanie chcieli być Wersalem. Ani Ben Franklin. Ani John Adams."
Jeśli chodzi o salę balową Trumpa, historia jej nieuczciwych początków wyszła na jaw we wtorek dzięki dziennikarzom Washington Post, Sarah Blaskey i Jonathanowi O'Connellowi. Ustalili oni, że szacowany „całkowity koszt budowy" sali balowej wynosi „600 milionów dolarów — z czego ponad połowa pochodzi od podatników."
„W momencie gdy Trump składał swoje oświadczenia w marcu, rząd federalny zatwierdził już ponad tuzin płatności dla wykonawcy nadzorującego prace, firmy Clark Construction, łącznie na dziesiątki milionów dolarów ze środków publicznych, zgodnie z dziennikiem faktur wykonawcy uzyskanym przez The Post" — napisali Blaskey i O'Connell. „Od pierwszego ogłoszenia projektu Wschodniego Skrzydła w zeszłym lipcu Trump wielokrotnie twierdził, że cena nie przekroczy 400 milionów dolarów i że prywatne darowizny przekazywane za pośrednictwem organizacji non-profit pokryją cały koszt."
Dodali: „W innych przypadkach mówił, że Secret Service i wojsko przyczynią się do poprawy bezpieczeństwa, nie precyzując ceny tych ulepszeń. Liczne podsumowania projektu dostarczone Białemu Domowi przez Clark Construction pokazują, że wewnętrzne szacunki kosztów były znacznie wyższe niż to, co urzędnicy administracji przyznali publicznie w komentarzach lub dokumentach sądowych. Pokazują również, że od chwili ogłoszenia prace miały w dużej mierze opierać się na środkach podatników."
- YouTube youtu.be

