Mahamad Safa, były stały przedstawiciel przy Organizacji Narodów Zjednoczonych w dużej organizacji praw człowieka, zrezygnował w piątek ze swoich stanowisk dyplomatycznych, aby ujawnić dramatyczne twierdzenie wraz z desperackim apelem do Stanów Zjednoczonych i innych krajów.
„Nie sądzę, aby ludzie rozumieli powagę sytuacji, gdy ONZ przygotowuje się na możliwe użycie broni jądrowej w Iranie" – napisał Safa w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych w niedzielę.
„Porzuciłem karierę dyplomatyczną, aby ujawnić te informacje. Zawiesiłem swoje obowiązki, aby nie być częścią ani świadkiem tej zbrodni przeciwko ludzkości, w próbie zapobieżenia nuklearnej zimie, zanim będzie za późno".
Według Safy ONZ aktywnie przygotowuje się na możliwość ataku bronią jądrową na Iran. Militarna ofensywa na Iran ze strony Stanów Zjednoczonych i Izraela przy użyciu broni konwencjonalnej wciąż nie przyniosła rezultatów w odniesieniu do deklarowanych celów wojennych obu krajów; obalenia irańskiego rządu i pozbawienia go możliwości zdobycia broni jądrowej.
Broń konwencjonalna nie zdołała również zapewnić bezpiecznego przejścia przez Cieśninę Ormuz – kluczowy szlak żeglugowy, przez który przepływa 20% światowego handlu ropy naftowej – dla statków amerykańskich i sojuszniczych ze Stanami Zjednoczonymi.
W związku z tym atak bronią jądrową pozostaje jednym z nielicznych środków eskalacyjnych, których Stany Zjednoczone i Izrael jeszcze nie zastosowały, i według Safy jest obecnie aktywnie rozważany.
„Wczoraj prawie dziesięć milionów ludzi protestowało pod hasłem 'Żadnych Królów' w Stanach Zjednoczonych" – kontynuował Safa. „Możliwość użycia broni jądrowej należy traktować bardzo poważnie. To niebezpieczne. Działajcie teraz. Rozpowszechniajcie tę wiadomość na całym świecie. Wyjdźcie na ulice. Protestujcie w obronie naszego człowieczeństwa i przyszłości. Tylko ludzie mogą to powstrzymać. Historia nas zapamięta".


