Analityk polityczny twierdzi, że nawyk, który Donald Trump nabrał podczas swojej drugiej kadencji w Gabinecie Owalnym, utrudni wojnę jego administracji w Iranie.
Stany Zjednoczone dołączyły do Izraela w uderzeniu na Iran na początku tego miesiąca, a ze stale zmieniającymi się powodami ataku na kraj Bliskiego Wschodu, prezydent sprawia wrażenie nieskupionego, według Simona Tisdalla. Analityk polityczny, piszący w The Guardian, sugerował, że brak skupienia Trumpa i niezdolność do zrozumienia wagi toczącej się wojny wpłyną na to, jak może zakończyć wojnę.
Napisał: „Ignorując fakty w terenie, Biały Dom nadal wyrzuca kłamstwa i napuszoność. Trump wyraźnie zaprzecza rzeczywistości, twierdząc, że zmiana reżimu została już osiągnięta poprzez zabójstwo. Ma ten dziwny nawyk zachowywania się jak obserwator, oderwany od chaotycznych wydarzeń, które sam wprawia w ruch.
„Zachowuje się tak, jakby globalny wstrząs energetyczny, żałosna porażka USA w obronie Cieśniny Ormuz i jej sojuszników z Zatoki, nieustępliwy opór Iranu pod ostrzałem i brak przewidywanego powstania ludowego w Teheranie nie miały z nim nic wspólnego. Nie rozumie, że Iran prowadzi asymetryczną wojnę, że nawet największe bomby nie mogą zniszczyć dumy i ideologii, wiary i historii."
Część problemu, jak twierdzi Tisdall, polega na tym, kto teraz otacza Trumpa w Białym Domu. Niewiele sojuszników pozostało dla prezydenta za granicą, a analityk polityczny sugeruje, że prezydent został rozegrany przez premiera Izraela, Benjamina Netanjahu.
„Trump jest coraz bardziej izolowany i w trudnej sytuacji" – napisał Tisdall. „Jego bogaci arabscy kumple biznesowi już mu nie ufają. Bazy USA na ich terytorium teraz przypominają raczej zobowiązanie niż obronę. Kiedy zażądał pomocy NATO, Europa powiedziała: damy ci znać.
„Podobnie, etniczni Kurdowie z Iranu nie są zbyt chętni, by umierać za marionetę. Poparcie dla wojny wśród amerykańskiej opinii publicznej i prawicy MAGA, zawsze słabe, jest szybko znikającym mirażem. Po podżeganiu go, Netanjahu odmawia wyciągnięcia go z opresji – lub zaprzestania bombardowania wszystkich w zasięgu wzroku.
„Głupiutki Trump! Uwierzył w zapewnienie Izraela o szybkim zwycięstwie. Co do Iranu, jego ocalałe przywództwo, zdominowane przez ultrasów, uważa, że wygrywa. Jego twarda linia staje się twardsza z każdym dniem."

