Republikańscy ustawodawcy mają teraz potężną osobistą motywację do zawarcia porozumienia z Demokratami i przywrócenia finansowania wynagrodzeń pracowników TSA — Delta Airlines zawiesiła przywileje VIP, które pozwalają członkom Kongresu pomijać kolejki do kontroli bezpieczeństwa.
W obliczu zbliżającej się dwutygodniowej przerwy w obradach Kongresu, przewoźnik z siedzibą w Atlancie ogłosił, że tymczasowo wstrzyma wszystkie specjalne usługi dla ustawodawców latających liniami Delta, obwiniając kaskadę problemów spowodowanych trwającym częściowym zamknięciem rządu.
"Ze względu na wpływ na zasoby wynikający z długotrwałego zamknięcia rządu, Delta tymczasowo zawiesi specjalistyczne usługi dla członków Kongresu latających liniami Delta. Obok bezpieczeństwa, priorytetem numer 1 dla Delta jest troska o naszych pracowników i klientów, co stało się coraz trudniejsze w obecnym środowisku" — oświadczyła linia lotnicza.
Delta — podobnie jak większość głównych amerykańskich przewoźników — rutynowo zapewnia specjalne traktowanie ustawodawcom, którzy często podróżują między Waszyngtonem a swoimi okręgami wyborczymi, jednocześnie nadzorując krajowy system lotniczy.
Zawieszenie jest kompleksowe. Członkowie Kongresu stracą eskortę na lotnisku, priorytetowe ulepszenia miejsc, pomoc w przebookowaniu oraz inne traktowanie VIP. Jedyne ustępstwo — ustawodawcy zachowają dostęp do dedykowanej linii telefonicznej do dokonywania rezerwacji.
Ruch ten następuje w sytuacji, gdy system lotniczy ugina się pod naporem konsekwencji zamknięcia. Podróżni mieli do czynienia z wielogodzinnymi opóźnieniami w kontroli bezpieczeństwa, ponieważ pracownicy Transportation Security Administration nadal pracują bez wypłat — sytuacja, która rozpoczęła się w połowie lutego, kiedy Kongres nie zapewnił finansowania Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego w związku ze sporami dotyczącymi egzekwowania przepisów imigracyjnych.
Kryzys kadrowy dramatycznie się pogorszył, a rezygnacje z TSA rosną, gdy niedopłacani pracownicy opuszczają swoje stanowiska. Prezydent Donald Trump próbował zrównoważyć kryzys, rozmieszczając agentów imigracyjnych na ponad tuzinie lotnisk, aby pomóc w kontroli tłumu — posunięcie, które spotkało się z ostrą krytyką ze strony pracowników TSA, którzy twierdzą, że agenci nie mają odpowiedniego przeszkolenia do operacji bezpieczeństwa.
