WSZYSTKO GOTOWE na największą scenę piłkarską. Ponownie.
Trzy lata po swoim historycznym debiucie w Mistrzostwach Świata FIFA Kobiet (WC) w Nowej Zelandii, niesamowite Filipinki zapewniły sobie powrót na światowy pokaz, pokonując Uzbekistan 2-0 w meczu Play-In Pucharu Azji AFC Kobiet (WAC) w Gold Coast w Australii w czwartek.
Angie Beard i Jaclyn Sawicki, dwie weteranki grupy, która stworzyła kamień milowy w WC 2023, podkreślony niespodziewanym zwycięstwem 1-0 nad gospodarzami Kiwis, zdobyły kluczowe bramki w drugiej połowie, które utorowały drogę piłkarkom Pinay z powrotem do prestiżowego turnieju, który ma być gospodarzony przez Brazylię w przyszłym roku.
Pani Beard (47.) i pani Sawicki (52.) na zmianę wykorzystywały sprytne asysty od 18-letniej młodej gwiazdy Jael-Marie Guy, aby przełamać denerwujący bezbramkowy remis i zadecydować o różnicy w KO o piąte miejsce WC w grze na linii w spotkaniu kontynentalnym.
"To jest coś, o czym marzyłam, odkąd byłam mała. Udział w Mistrzostwach Świata wydaje się nieosiągalny, dopóki to faktycznie się nie wydarzy" - powiedziała pani Guy, która wcześniej pomogła drużynie zdobyć pierwszy w historii złoty medal w Igrzyskach Azji Południowo-Wschodniej w Tajlandii w grudniu ubiegłego roku.
"Naprawdę potrzeba całej wioski. Gdyby Angie i Jackie nie były na końcu tych (asyst), gdyby nasza obrona nie zadziałała i gdyby wszyscy na ławce nie wspierali się nawzajem, to by się nie stało. Nic z tego nie byłoby możliwe, gdybyśmy nie byli razem. Więc jestem po prostu mega wdzięczna i mega podekscytowana, że jadę do Brazylii przyszłego lata."
Filipinki dołączyły do gospodarza Australii, Japonii, Chin i Korei Południowej w marszu do WC. Czwórka zakwalifikowała się, docierając do ćwierćfinałów WAC. Tymczasem Chińskie Tajpej i Korea Północna miały rozstrzygnąć o szóstym i ostatnim bilecie w swoim pojedynku Play-In w czwartek.
"Jestem dumny z każdej pojedynczej zawodniczki, z tego, jak trzymały się razem jako wielka grupa prowadzona przez kapitankę Hali Long. Dziewczyny były wybitne przez ostatnie sześć tygodni i cała praca, którą włożyliśmy w tym czasie, doprowadziła do tego i jestem niezwykle dumny" - powiedział trener Mark Torcaso. — Olmin Leyba


