MANILA, Filipiny – Poseł Edgar Erice z 2. okręgu Caloocan z trudem powstrzymywał emocje podczas pierwszego dnia obrad plenarnych Izby nad ustawą anty-dynastyczną, krytykując „rozwodnioną" propozycję forsowaną przez większość.
"Hindi ito anti-political dynasty law. Ito po ay isang budol (To nie jest ustawa anty-dynastyczna. To oszustwo)," powiedział Erice we wtorek, 17 marca. "To zinstytucjonalizuje dynastie polityczne."
Zgodnie z obecną wersją, związek dynastii politycznej jest ustanowiony tylko do drugiego stopnia pokrewieństwa, co oznacza, że krewni tacy jak kuzyni, siostrzeńcy, ciotki i wujowie nadal mogą startować jednocześnie u boku polityka lub bezpośrednio go zastąpić na urzędzie.
Propozycja grupuje również zakazy, pozwalając rodzinom wystawiać kandydatów na stanowisko krajowe, stanowisko wojewódzkie, stanowisko w samorządzie miejskim lub gminnym oraz na jak najwięcej stanowisk kongresowych jednocześnie.
Erice stwierdził, że propozycja nie zrobi nic, aby położyć kres monopolowi władzy na obszarach rządzonych przez dynastie, co zakwestionował sponsor ustawy, poseł Zia Alonto Adiong z Lanao del Sur.
"Monopol (występuje), gdy władza mianowania spoczywa i jest wykonywana przez jedną osobę. To jest monopol. Ale my pozwalamy ludziom głosować," powiedział Adiong, który przewodniczy komisji wyborczej.
W pewnym momencie wyraźnie sfrustrowany Erice podniósł głos, wskazując, że okręgi kuzyna prezydenta Ferdinanda Marcosa Jr., Martina Romualdeza, oraz syna Sandro Marcosa kiedyś otrzymały najwyższy udział w finansowaniu z budżetu krajowego — coś, co jego zdaniem nie miałoby miejsca, gdyby nie byli częścią tej samej dynastii.
"Pozwolę sobie przypomnieć panu, aby nieco ściszył głos. Krzyk nie przyniesie nam tutaj korzyści," powiedział Erice wiceprzewodniczący Raymond Mendoza, przewodniczący obrad.
Obejrzyj fragmenty interpelacji tutaj. – Rappler.com


