Podczas swojej drugiej prezydentury Donald Trump przyjął znacznie bardziej jastrzębi i interwencjonistyczny kurs niż faworyzował w przeszłości — od schwytania byłego prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro po uderzenia militarne przeciwko Iranowi, po raz pierwszy zgłoszone wczesnym rankiem w sobotę 28 lutego. Konflikt bliskowschodni eskalował daleko poza Iran i Stany Zjednoczone, a wojsko irańskie przeprowadziło ataki na instalacje USA w Katarze, Zjednoczonych Emiratach Arabskich (ZEA) i innych krajach Bliskiego Wschodu.
Sekretarz stanu Marco Rubio, tradycyjny konserwatywny polityk w administracji zdominowanej przez republikanów MAGA, stał się twarzą agresywnej polityki zagranicznej Trumpa. A według reporterów Axios Marca Caputo, Baraka Ravida i Alexa Isenstadta, komentarze Rubio na temat konfliktu podkreślają podziały wśród zwolenników Trumpa w kwestii Izraela.
W poniedziałek 2 marca Rubio powiedział dziennikarzom: „Wiedzieliśmy, że dojdzie do izraelskiej akcji (przeciwko Iranowi)... Wiedzieliśmy, że to wywoła atak na siły amerykańskie (przez reżim irański). I wiedzieliśmy, że jeśli nie zaatakowalibyśmy ich wyprzedzająco, zanim przeprowadzą te ataki, ponieślibyśmy wyższe straty... A wtedy wszyscy byśmy tu odpowiadali na pytania, dlaczego o tym wiedzieliśmy i nie działaliśmy... Oczywiście byliśmy świadomi izraelskich intencji i rozumieliśmy, co to dla nas oznacza, i musieliśmy być przygotowani do działania w związku z tym. Ale to musiało się stać bez względu na wszystko."
Te komentarze, jak zauważają reporterzy Axios, „były pierwszym przypadkiem, gdy urzędnik Trumpa tak wyraźnie uznał Izrael za siłę napędową wojny — w momencie, gdy publiczne poparcie Amerykanów dla Izraela spadło do historycznie niskich poziomów."
Według Caputo, Ravida i Isenstadta, „uwagi Rubio zostały powszechnie zinterpretowane jako przedstawiające USA w roli podporządkowanej interesom Izraela. I rozwścieczyły już zagniewane elity MAGA, które przez cały dzień protestowały przeciwko decyzji prezydenta Trumpa o rozpoczęciu wojny. Na swoich podcastach i w mediach społecznościowych sfrustrowani protrumpowscy influencerzy argumentowali, że prezydent stał się zależny od jastrzębi militarnych i neokonserwatystów, przeciwko którym jawnie kandydował. Antyizraelskie głosy po prawej stronie — a także otwarcie antysemiccy influencerzy, którzy w ostatnich latach przebijali się do mainstreamu — twierdzili, że zostali usprawiedliwieni."
W swoim vodcastie „War Room" republikanin MAGA Steve Bannon skomentował: „Jeśli wiedzieliśmy, że Izrael uderzy, a Iran będzie odwetował przeciwko nam, gdzie była koordynacja? Potrzebujemy strategicznego wyjaśnienia."
W swoim programie na SiriusXM była prezenterka Fox News Megyn Kelly powiedziała o konflikcie z Iranem: „Mam poważne wątpliwości co do tego, co robimy."
Ale skrajnie prawicowa zwolenniczka teorii spiskowych MAGA Laura Loomer — określająca się jako „dumna islamofobka" — chwali politykę Trumpa wobec Iranu.
Na X Loomer napisała: „Właśnie rozmawiałam z prezydentem Trumpem i pogratulowałam mu kolejnej udanej misji bojowej eliminującej jednego z najbardziej złych islamskich terrorystów na świecie! Powiedziałam prezydentowi Trumpowi, że sprawił, iż Stany Zjednoczone są dumne jako 47. prezydent kończący 47 lat irańskiego terroru i uwalniający lud irański z 47 lat islamskiego ucisku. Powiedziałam mu również, że wszyscy, którzy kochają Amerykę i nienawidzą terroryzmu, dopingują go i świętują dzisiaj, z wyjątkiem Woke Reich, Tuckera Qatarlsona, Thomasa Massie, Marjorie Traitor Greene i komunistycznych Demokratów. Wszyscy powinniśmy dopingować Amerykę i prezydenta Trumpa dzisiaj i każdego dnia! Jest bohaterem i sprawia, że nasz kraj jest dumny."


