Prezydent Donald Trump bezlitośnie zaatakował Sąd Najwyższy w piątek w reakcji na unieważnienie przez sędziów jego uprawnień do wprowadzania ceł na podstawie prawa o nadzwyczajnych uprawnieniach — ale te ataki prawdopodobnie nie stanowią powodu do niepokoju dla Prezesa Sądu Najwyższego Johna Robertsa, spekulował Jeff Zeleny z CNN.
W rzeczywistości, Zeleny napisał w aktualizacji tekstowej wyświetlanej w sieci, że prawdopodobnie jest zadowolony widząc to, z prostego powodu.
„Pomijając całą tę nieuprzejmość, Prezes Sądu Najwyższego Roberts może nie przeszkadzać ostre słowa — przynajmniej wysyła to sygnał, że Sąd nie jest w kieszeni Trumpa, jak często sugerują liczni krytycy," napisał Zeleny.
Sąd Najwyższy od lat 70. znajduje się pod większościową kontrolą nominatów Republikanów, ale w ostatnich latach spotkał się ze zwiększonymi oskarżeniami o partyjne podejmowanie decyzji, szczególnie podczas drugiej kadencji Trumpa, gdzie sędziowie wykształcili wzorzec natychmiastowego uchylania orzeczeń sądów niższych instancji przeciwko prezydentowi w ramach tak zwanego „shadow docket" z niewielkim lub żadnym wyjaśnieniem.
Ten wzorzec stał się tak częsty, że nawet sędziowie federalni coraz częściej wyrażają swoją frustrację, wskazując, że konserwatywni sędziowie dają im niewiele wskazówek, dlaczego ich rozumowanie jest błędne.


