Były pracownik Departamentu Stanu USA nakreślił, jak wyglądałby "najgorszy scenariusz" po wygaśnięciu porozumienia New START.
Traktat był umową o redukcji broni jądrowej między USA a Rosją, która wygasła dzisiaj (5 lutego). Donald Trump twierdził, że gdyby umowa wygasła, administracja przystąpiłaby do wprowadzenia innej w życie, choć szczegóły tego nie zostały jeszcze potwierdzone.
Rosja, która zawiesiła swój udział w umowie New START w 2023 roku, potwierdziła, że nadal będzie przestrzegać limitów liczbowych nałożonych przez umowę. Rose Gottemoeller, podsekretarz stanu ds. kontroli zbrojeń i bezpieczeństwa międzynarodowego w Departamencie Stanu USA, zabrzmiała alarm w sprawie tego, co może być najgorszym scenariuszem wygaśnięcia umowy.
Powiedziała CNN, że brak narzucania limitów liczbowych na rosyjską broń masowego rażenia "pozostawia nas w tyle, podczas gdy wciąż próbujemy się zorganizować, a Chińczycy znowu systematycznie się rozbudowują."
Gottemoeller dodała, że roczne przedłużenie mogłoby być korzystne dla USA, choć jest wiele do zrobienia, jeśli chodzi o "planowanie i przygotowanie" nowej umowy.
Dodała: "Mają aktywne linie produkcyjne głowic, jak również aktywne linie produkcyjne innych powiązanych komponentów do swoich systemów rakietowych, które mogliby szybko uruchomić. Wiemy, że mają taką dostępną zdolność przemysłową, a my jej nie mamy."
Matthew Kroenig, wiceprezes i starszy dyrektor Centrum Scowcrofta ds. Strategii i Bezpieczeństwa Rady Atlantyckiej, nie zgodził się i zasugerował, że traktat nie jest tak potężnym środkiem odstraszającym jak sam arsenał jądrowy USA.
Powiedział: "Teoretycznie miło jest mieć ograniczenia, ale głównym celem amerykańskiej broni jądrowej jest odstraszanie od wojny jądrowej, a nie posiadanie traktatów."
Trump był lekceważący, gdy w zeszłym miesiącu zapytano go o traktat, mówiąc: "Jeśli wygaśnie, to wygaśnie. Zrobimy lepszą umowę."
