MANILA, Filipiny – W całych Filipinach szkoły publiczne są powszechnie wykorzystywane jako centra ewakuacyjne podczas katastrof. Jednak według Drugiej Kongresowej Komisji ds. Edukacji (EDCOM 2) należy odejść od tej praktyki, ponieważ przyczynia się ona do kryzysu edukacyjnego w kraju.
EDCOM 2 zwróciła uwagę, że zgodnie z ustawą Republiki (RA) nr 10821, czyli ustawą o pomocy i ochronie dzieci w sytuacjach nadzwyczajnych, szkoły powinny służyć jako tymczasowe schronienia "tylko w ostateczności i przez ściśle ograniczony okres". W rzeczywistości jednak często tak nie jest.
"Ciągłe wykorzystywanie sal lekcyjnych jako centrów ewakuacyjnych dodatkowo pogłębia zakłócenia w nauce... Wiele szkół działa następnie w tymczasowych przestrzeniach edukacyjnych... co pogarsza przepełnienie i obniża jakość nauczania" – stwierdziła komisja w swoim Raporcie Końcowym, opublikowanym 26 stycznia.
Istnieje już ustawa nakazująca budowę stałych centrów ewakuacyjnych w każdym mieście i gminie w kraju — RA nr 12076, czyli ustawa o centrach Ligtas Pinoy, podpisana przez prezydenta Ferdinanda Marcosa Jr. w grudniu 2024 roku. Podczas ceremonii podpisania ustawy Marcos powiedział, że szkoły nie powinny "dźwigać ciężaru bycia prowizorycznymi schronieniami".
To zupełnie inny problem, gdy same szkoły zostają dotknięte katastrofami. Masowe powodzie i niszczycielskie wiatry podczas gwałtownej pogody, destrukcyjne trzęsienia ziemi i niepokoje wulkaniczne przynoszą dodatkowe trudności systemowi edukacji, który już boryka się z chronicznym niedoborem obiektów.
Powołując się na dane z Departamentu Edukacji (DepEd), EDCOM 2 stwierdziła, że ponad 10 700 szkół zostało dotkniętych klęskami żywiołowymi tylko w okresie od czerwca do października 2025 roku.
Tylko we wrześniu 2025 roku ponad 7500 sal lekcyjnych zostało uszkodzonych w trzęsieniu ziemi o magnitudzie 6,9, które nawiedziło prowincję Cebu. W wyniku tego przesiedlono ponad 19 000 uczniów i prawie 1000 pracowników.
"Katastrofy są obecnie jedną z najbardziej destrukcyjnych sił kształtujących środowisko edukacyjne na Filipinach, wielokrotnie niszcząc infrastrukturę szkolną i przerywając edukację na szeroką skalę" – powiedziała EDCOM 2.
Po katastrofie uczniowie i nauczyciele często muszą radzić sobie w tymczasowych przestrzeniach, które nie sprzyjają nauce.
Filipiny już teraz borykają się z niedoborem co najmniej 165 443 sal lekcyjnych, co powoduje przepełnienie i zmusza szkoły do wprowadzania wielu zmian dziennie.
"Analiza pokazuje, że chociaż średni wskaźnik sal lekcyjnych do uczniów poprawił się na poziomie krajowym, przepełnienie utrzymuje się w konkretnych oddziałach, przy czym niektóre szkoły przyjmują od 75 do ponad 250 uczniów na salę lekcyjną, a 2233 szkoły publiczne są zmuszone pracować w podwójnych, a nawet potrójnych zmianach, aby poradzić sobie z nadmiernym zapotrzebowaniem" – stwierdziła EDCOM 2.
Nie wszystkie istniejące obiekty są również w dobrym stanie. EDCOM 2, powołując się na dane z Narodowego Inwentarza Budynków Szkolnych, stwierdziła, że około jedna trzecia budynków szkolnych "wymaga poważnej rehabilitacji, jest niedokończona lub już została oznaczona jako przeznaczona do rozbiórki".
Znaczna liczba budynków szkolnych jest również stara. Spośród 330 000 budynków szkolnych w całym kraju około 123 000 ma już ponad 25 lat, podczas gdy prawie 24 000 ma ponad 50 lat — co odpowiada szacunkowo 2,5 miliona starzejących się sal lekcyjnych. Standardy DepEd określają 25-letni okres użytkowania sal lekcyjnych.
Grafika z EDCOM 2
"Bez znacznego zwiększenia wymiany i systematycznej rehabilitacji coraz większa część sal lekcyjnych będzie w złym stanie do 2040 roku... Rezultatem jest rosnący deficyt infrastruktury, którego nie można rozwiązać jedynie rutynowymi naprawami, ale który wymaga długoterminowego planowania kapitałowego, szybszych cykli wymiany i ściślejszego dostosowania do zaktualizowanych krajowych kodeksów budowlanych i standardów odporności na zmiany klimatyczne" – stwierdziła EDCOM 2.
Komisja wskazała również na "alarmującą" sytuację w DepEd, jeśli chodzi o personel inżynieryjny, z tylko 169 z 224 oddziałów posiadających stanowiska inżynierskie.
Ponadto "każdy oddział otrzymuje tylko jedno stanowisko inżynierskie niezależnie od zakresu — czy to nadzoruje 13 szkół w mieście San Juan, czy 1275 szkół w Leyte".
To rozwiązanie "ignoruje rzeczywistość, że inżynierowie oddziałowi muszą zajmować się złożonymi obowiązkami obejmującymi identyfikację terenu, przetwarzanie pozwoleń, monitorowanie budowy i weryfikację zgodności we wszystkich szkołach w ich jurysdykcji" – powiedziała EDCOM 2.
Aby poczynić postępy w rozwiązywaniu problemu niedoboru sal lekcyjnych, wymianie starzejących się budynków szkolnych i uczynieniu infrastruktury odporną na katastrofy, EDCOM 2 powtórzyła potrzebę alternatyw dla Departamentu Robót Publicznych i Autostrad (DPWH).
DPWH jest agencją odpowiedzialną za budowę sal lekcyjnych, ale jej wyniki są mizerne. W 2025 roku tylko 60 z docelowych 1700 sal lekcyjnych zostało ukończonych, gdy rok dobiegał końca — zaledwie 3,53%.
Zalecenia EDCOM 2 obejmują wykorzystanie partnerstw publiczno-prywatnych i umożliwienie lokalnym jednostkom samorządowym (LGU) przejęcia odpowiedzialności za budowę sal lekcyjnych, pod warunkiem przestrzegania krajowych standardów.
W związku z tym niedawno przyjęta ustawa Senatu nr 1482 upoważniłaby LGU i organizacje pozarządowe do budowy sal lekcyjnych w ramach proponowanego Programu Przyspieszenia Budowy Sal Lekcyjnych. Senatorowie zatwierdzili tę ustawę w trzecim i ostatnim czytaniu 26 stycznia, głosując 22-0-0.
EDCOM 2 zauważyła również, że "odciążenie nie może polegać wyłącznie na budowie". Wezwała do wzmocnienia programów voucherowych i stypendialnych, które umożliwiłyby uczniom szkół publicznych przeniesienie się do szkół prywatnych, które mogą ich przyjąć. – Rappler.com


