Rząd Łotwy najwyraźniej próbuje przejąć część polskiego biznesu kryptowalutowego, podczas gdy Polska wciąż zmaga się z opóźnionymi próbami uregulowania swojej przestrzeni aktywów cyfrowych.
Ministerstwo gospodarki w Rydze podobno zachęca teraz firmy znużone próbami regulacyjnymi Warszawy do przeniesienia się do jego jurysdykcji, obiecując przyjazne podejście i ogólnoeuropejskie licencjonowanie.
Firmy z polskiego sektora kryptowalut zostały zaproszone na spotkanie z łotewskim ministrem gospodarki Viktorsem Valainisem, jak ujawniono w tym tygodniu w polskiej branży kryptowalutowej.
W liście, który widział portal Bitcoin.pl, łotewski urzędnik zauważa, że "śledzi z wielkim zainteresowaniem i szacunkiem niesamowity rozwój polskiego ekosystemu kryptowalut".
Valainis zachęca polskich menedżerów do traktowania jego kraju jako partnera strategicznego i rozważenia go jako miejsca, do którego ich firmy kryptowalutowe mogą przenieść swoje siedziby.
Minister promuje możliwość uzyskania ważnej w UE licencji na mocy nowego rozporządzenia Unii Europejskiej o rynkach kryptoaktywów (MiCA), aby przyciągnąć polskich przedsiębiorców.
"Dołożyliśmy wszelkich starań, aby zapewnić przejrzystość, wydajność i, co najważniejsze, przewidywalność procesu licencjonowania" - podkreślił.
Szef łotewskiego departamentu gospodarki zwraca również uwagę, że Bank Łotwy to nie tylko organ nadzorczy, ale partner dla branży. Dalej wyjaśnia:
Zaproszenie to w rzeczywistości oferta biznesowa, coś nie do pomyślenia dla lokalnych polityków, podkreśla wiodący polski portal informacyjny o kryptowalutach.
Idąc za przykładem innych państw bałtyckich, takich jak sąsiednia Litwa, Łotwa próbuje stać się prawdziwą bramą dla europejskiego rynku kryptowalut regulowanego przez MiCA.
W grudniu Invest in Latvia ogłosił, że kraj wydał swoje pierwsze licencje MiCA, co jest sygnałem, że chce stać się jedną z najbardziej przyjaznych kryptowalutom jurysdykcji w Europie.
Portal informacyjny ujawnił również, że prawie 130 firm już działa w łotewskim sektorze fintech, który ma roczny obrót prawie 400 milionów euro, jak podał Cryptopolitan.
Jednocześnie wysiłki legislacyjne mające na celu uregulowanie polskiego rynku kryptowalut, prawdopodobnie największego w Europie Wschodniej, są teraz oficjalnie w zawieszeniu.
Kontrowersyjna ustawa, zaproponowana przez rząd premiera Donalda Tuska, została zawetowana przez nowo wybranego prezydenta Polski Karola Nawrockiego na początku grudnia.
Po długich przygotowaniach polska ustawa o rynku kryptoaktywów miała transponować przepisy MiCA do prawa krajowego w zeszłym roku.
Krytycy twierdzą jednak, że zbyt surowe zasady i wysokie opłaty, które wprowadza, wykraczają daleko poza standardy europejskie, zagrażając samemu przetrwaniu krajowych platform kryptowalutowych.
Tymczasem łotewski minister gospodarki zapewnił polskie firmy, że licencja MiCA wydana przez jego kraj zapewni im pewność regulacyjną w całej UE.
"W świecie kryptowalut wiemy, że 'zaufanie jest dobre, ale weryfikacja jest lepsza'" - mówi Viktors Valainis, wzywając do przekształcenia regionu bałtyckiego w "wiodący korytarz kryptowalutowy w Europie".
"Nie mogę się doczekać, aby zobaczyć, jak wasz projekt rośnie pod łotewską flagą" - dodaje przedstawiciel Rygi w zaproszeniu, które zachęca graczy z polskiej sceny kryptowalutowej do zarejestrowania się na nadchodzące spotkanie z nim, zaplanowane na 12 lutego w Warszawie.
Zdobądź swoje darmowe miejsce w ekskluzywnej społeczności handlu kryptowalutami - ograniczone do 1000 członków.


