Według wtorkowego raportu „The Washington Post” prezydent Donald Trump wtrącił się w spór wewnątrz gabinetu, aby umożliwić pełniącemu obowiązki prokuratora generalnego lot w szyku wojskowym wraz z kolekcją odrzutowców administratora NASA Jareda Isaacmana, mimo sprzeciwu Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA) oraz sekretarza transportu Seana Duffy’ego wobec całego przedsięwzięcia.
Kontrowersje dotyczyły „planów Isaacmana dotyczących przelotu jego prywatnej kolekcji myśliwców F-5 Tiger II w ramach sobotniej, dziewięciogodzinnej parady statków powietrznych”, podało wydanie. „Administrator NASA, który dorobił się fortuny na przetwarzaniu płatności, współzałożył firmę szkolącą amerykańskich pilotów” i tym samym posiada jedną z największych na świecie prywatnych kolekcji myśliwców.

Isaacman „zwrócił się do Federalnej Administracji Lotnictwa o pozwolenie na udział odrzutowców w przeglądzie lotniczym, zgodnie z późniejszym ogłoszeniem publicznym tej agencji”, poinformowano w raporcie. „Hugh J. Thomas, 24-letni weteran agencji, obecnie kierujący jej Służbą Standardów Lotu, uznał, że przelot odrzutowców nad gęsto zaludnionym obszarem jest zbyt ryzykowny”, ostrzegając, że „pojedyncza awaria systemu sprawi, iż samolot stanie się niekontrolowany”.
FAA odmówiła zmiany swojej decyzji po odwołaniu, a Duffy poparł orzeczenie FAA – lecz wtedy wkroczył Trump, a „oficjalne konto Białego Domu na platformie X opublikowało film zapowiadający plan udziału Isaacmana w paradzie – co uznano za gest przychylności”.
NASA następnie zaklasyfikowała odrzutowce jako użytek publiczny w trybie doraźnym, omijając w ten sposób ograniczenia FAA. „W tym momencie było już za późno, by większość planowanych pasażerów VIP mogła dołączyć do lotu. Ale Blanche nadal chciał wziąć udział”, podano w raporcie – a gdy wspomniał Trumpowi o swoim rozczarowaniu, prezydent „zachęcił go do udziału”, według źródła wewnątrz administracji.
Isaacman jest bliskim sojusznikiem prawicowego technologicznego bilionera Elona Muska, a początkowe wycofanie przez Trumpa jego nominacji do NASA – później odwołane – stanowiło istotny element ich ubiegłorocznego rozłamu.