Sheriff Adedokun to przedsiębiorca i twórca oprogramowania z ponad dekadą doświadczenia w budowaniu i skalowaniu firm technologicznych w Afryce i na rynkach międzynarodowych. Zaczął w 2013 roku od Hostmeng, firmy zajmującej się tworzeniem oprogramowania i usługami internetowymi, która osiągnęła sześciocyfliczne roczne przychody w dolarach.
Od tego czasu współzałożył kilka przedsięwzięć, w tym Techly Innovation, agencję cyfrową z siedzibą w ZEA, oraz Plugli, firmę stojącą za Linksy, wtyczką do WordPressa opartą na AI dla marketerów.

Jest założycielem i CEO Clea, platformy płatności transgranicznych pomagającej afrykańskim firmom handlować globalnie, oraz współzałożycielem Pushbio, platformy społecznościowego handlu, która pomaga twórcom budować i monetyzować publiczność poza mediami społecznościowymi. Tworzył produkty używane na całym świecie i kierował rozproszonymi zespołami w wielu krajach.
Pomagam ludziom bezpiecznie wysyłać pieniądze do innych krajów. Czasami ludzie w Afryce chcą kupować samochody, maszyny lub inne towary z zagranicy, ale zapłacenie sprzedawcy może być trudne, powolne i stresujące.
Clea ułatwia dokonywanie takich płatności. Pozwala użytkownikom wpłacić pieniądze, przewalutować je na odpowiednią walutę obcą i bezpiecznie wysłać do osoby, od której kupują.
Moim zadaniem jest upewnienie się, że płatność przechodzi poprawnie, że klienci wiedzą, co się dzieje, i że pieniądze trafiają we właściwe miejsce.
Powiedziałbym, że ciekawość, frustracja i wiara.
Ciekawość, ponieważ zawsze pytam, dlaczego rzeczy działają tak, jak działają. Dlaczego ten proces jest tak powolny? Dlaczego ten rynek jest niedoinwestowany? Dlaczego ludzie nadal robią to ręcznie? Dlaczego nikt nie ułatwił tego procesu? Kiedy zaczynam zadawać te pytania, naturalnie zaczynam wyobrażać sobie lepszą wersję tego doświadczenia.
Frustracja to kolejny ważny czynnik napędowy. Wiele firm, które zbudowałem, powstało, ponieważ osobiście doświadczyłem problemu lub zobaczyłem, jak ludzie wokół mnie z nim walczą. Zacząłem jako marketer cyfrowy i programista, więc zawsze byłem blisko zarówno technicznej, jak i pozyskania klientów strony biznesu. To połączenie sprawia, że trudno mi ignorować problemy. Kiedy widzę rozwiązanie, które można zbudować, czuję się odpowiedzialny za jego przetestowanie.
Jest jeszcze wiara. Wierzę, że technologia może otworzyć drzwi przed ludźmi, którzy są często pomijani. Tworzyłem dla twórców, małych firm, agencji, marketerów, importerów samochodów i afrykańskich firm próbujących prowadzić globalne transakcje. To nie są dla mnie abstrakcyjne rynki. To prawdziwi ludzie próbujący się rozwijać, zarabiać, handlować i przetrwać.
Założyłem Hostmeng, gdy jeszcze byłem w szkole, ponieważ zobaczyłem, że ja i moi przyjaciele potrzebujemy niedrogiego hostingu. Pushbio powstało z obserwacji, że twórcy potrzebują czegoś więcej niż strona z linkami w bio i lepszego sposobu na posiadanie własnej publiczności poza platformami społecznościowymi. Clea powstało z obserwacji afrykańskich importerów borykających się z płatnościami do globalnych dostawców.
Nie zakładam firm, bo po prostu lubię zaczynać nowe rzeczy. Zakładam je, ponieważ ciągle widzę problemy, które wydają się zbyt ważne, by je zignorować.
Dla mnie pierwszym pytaniem jest to, czy problem ma swojego własnego klienta, pilność i rynek.
Funkcja ulepsza istniejący produkt. Sprawia, że klienci odnoszą większe sukcesy lub są bardziej skłonni pozostać. Firma to coś innego. Rozwiązuje bolesny problem, dla którego ludzie aktywnie szukają rozwiązania, są gotowi za nie płacić i zmienią swoje zachowanie.
Pytam: Kto jest klientem? Jak często odczuwają ten problem? Czy płacą już za słabe obejścia? Czy może to stać się samodzielnym procesem z własną marką, cenami i dystrybucją?
W Clea dodanie nowej waluty wypłat lub kategorii dostawców jest funkcją, ponieważ wzmacnia główną misję pomagania afrykańskim importerom w szybszym i bardziej niezawodnym płaceniu globalnym dostawcom.
Ale jeśli znajdziemy nowy segment klientów z innym problemem, procesem zakupowym i modelem biznesowym, może to wymagać stworzenia własnego produktu lub firmy.
Zbyt wiele wielkich pomysłów w jednej firmie może osłabić główny produkt. Może to zmylić zespół, klienta i rynek. Funkcja powinna wspierać główną obietnicę biznesu. Jeśli ciągnie firmę w innym kierunku, może potrzebować stać się samodzielnym bytem.
Nie każdy ekscytujący pomysł zasługuje na własną firmę. Niektóre pomysły są dobre, ale niepilne. Niektóre są użyteczne, ale zbyt małe. Założyciel musi oddzielić ekscytację od realnej okazji.
Tak, zdecydowanie. Miałem przedsięwzięcia i pomysły na produkty, które nie zadziałały tak, jak oczekiwałem.
Jednym z przykładów jest narzędzie do marketingu w mediach społecznościowych, które zbudowałem. Miało prawdziwych użytkowników i zarabiało pieniądze, ale mocno zależało od zewnętrznych platform społecznościowych. Kiedy te platformy zmieniły swoje polityki i ograniczyły dostęp, wpłynęło to na rdzeń biznesu i ostatecznie musieliśmy go zamknąć.
To nauczyło mnie bardzo ważnej lekcji: gdy twój produkt zbyt mocno zależy od innej platformy, budujesz na wynajętej ziemi. Możesz mieć użytkowników i przychody, ale jeśli duża platforma zmieni swoje zasady, twój biznes z dnia na dzień staje się bezbronny.
Innym przykładem jest wtyczka do WordPressa do budowania linków oparta na AI, którą zbudowałem z dwoma współzałożycielami. Mieliśmy silny start i zarobiliśmy około 150 000 dolarów w pierwszych trzech miesiącach dzięki dożywotniej ofercie, co pokazało, że istnieje popyt.
Ale po tym skalowanie okazało się trudniejsze niż oczekiwano. Problemem nie był sam produkt, ale to, że skupiliśmy się mocno na jego budowaniu i ulepszaniu, bez budowania powtarzalnego silnika sprzedaży i dystrybucji po kampanii startowej.
To nauczyło mnie, że udany start to nie to samo co skalowalna firma. Start może dać ci rozpęd i walidację, ale po nim nadal potrzebujesz spójnych kanałów pozyskiwania, silnej sprzedaży, partnerstw, treści, retencji i jasnej ścieżki od jednorazowych kupujących do długoterminowych klientów.
Na podstawie obu tych doświadczeń nauczyłem się, że modele biznesowe mają znaczenie równie duże jak pomysły na produkty. Możesz zbudować coś, co ludzie lubią, ale jeśli dystrybucja jest słaba lub model przychodów nie jest wystarczająco silny, biznes będzie miał trudności.
Nauczyłem się również znaczenia pozycjonowania. Czasami problemem nie jest produkt, ale to, że rynek nie rozumie, dlaczego powinien wybrać właśnie ciebie.
Największą lekcją jest to, że porażka nie zawsze jest dramatyczna. Czasami to po prostu biznes stający się mniejszy niż twoje ambicje. Może zarabiać, ale się nie skalować, pozyskiwać użytkowników, ale ich nie zatrzymywać, lub przyciągać uwagę, ale nie generować wystarczających powtarzalnych przychodów.
Największą różnicą jest kontekst.
Kiedy budujesz dla lokalnych użytkowników, zwłaszcza w Afryce, nie możesz po prostu kopiować tego, co działa w USA czy Europie. Musisz zrozumieć, jak ludzie żyją, płacą, ufają, komunikują się i podejmują decyzje.
Na wielu afrykańskich rynkach zaufanie jest kluczem. Ludzie chcą wiedzieć, kto stoi za produktem, kto jeszcze go używa i że mogą skontaktować się z prawdziwym człowiekiem, gdy coś pójdzie nie tak. Wsparcie przez WhatsApp, polecenia i osobiste relacje często mają znaczenie równie duże jak sam produkt.
Lokalni użytkownicy dbają również o praktyczne realia, takie jak metody płatności, kursy walut, opóźnienia, regulacje i przystępność cenowa. Jeśli je zignorujesz, możesz zbudować dobry produkt, z którego ludzie nie będą mogli faktycznie korzystać.
W przypadku globalnych użytkowników oczekiwania się zmieniają. Porównują cię z najlepszymi produktami na świecie. Oczekują silnego UX, samoobsługowej onboardingu, szybkiego wsparcia, jasnej dokumentacji i niezawodnej wydajności.
Budowanie dla Afryki uczy szanować lokalne zachowania. Budowanie dla rynków globalnych uczy szanować globalne standardy. Najlepsze produkty łączą oba te aspekty, będąc lokalnie adekwatnymi, a globalnie doskonałymi.
To jest nastawienie, które staram się wnieść do Clea. Rozwiązujemy bardzo afrykański problem związany z płatnościami transgranicznymi, dostępem do walut obcych i rozliczeniami z dostawcami, ale sam produkt musi sprawiać wrażenie niezawodnego, zgodnego z przepisami i światowej klasy.
Jedną z lekcji, której nauczyłem się ciężką drogą, jest to, że budowanie produktu to nie to samo co budowanie biznesu.
Jako założyciel techniczny łatwo jest myśleć, że gdy produkt zacznie działać, wszystko inne pójdzie za tym. Spędzasz czas na budowaniu funkcji, naprawianiu błędów i ulepszaniu panelu. Ale klienci nie kupują funkcji. Kupują rezultaty.
Chcą wiedzieć: czy to zaoszczędzi mi pieniądze, zmniejszy moje ryzyko, pomoże mi się rozwijać czy ułatwi moją pracę?
Budowałem produkty z wieloma funkcjami, ale słabym pozycjonowaniem. Widziałem też, jak prostsze produkty z wyraźniejszym przekazem radzą sobie lepiej.
Więc teraz najpierw myślę o rezultacie dla klienta. Jaka jest główna obietnica? Jaka jest najkrótsza droga do wartości? Co użytkownik musi szybko doświadczyć, aby zaufać produktowi?
Każdy aspirujący założyciel powinien rozwinąć umiejętność sprzedaży. Przez sprzedaż nie rozumiem tylko zamykania transakcji, ale zdolność do jasnego komunikowania wartości.
Założyciel zawsze sprzedaje. Sprzedajesz wizję współzałożycielom, szansę pracownikom, produkt klientom, firmę inwestorom i wiarę sobie, gdy jest ciężko.
Jeśli nie potrafisz wyjaśnić, dlaczego coś ma znaczenie, trudno jest poruszyć ludzi. Sprzedaż wymusza również jasność. Jeśli ludzie nie reagują, może to oznaczać, że problem nie jest wystarczająco bolesny lub rozwiązanie nie jest poprawnie pozycjonowane.
Moje doświadczenie w marketingu cyfrowym pomogło mi zrozumieć uwagę, przekazywanie komunikatów i psychologię klienta. Oprogramowanie pomogło mi budować, ale marketing pomógł mi sprawić, by ludziom zależało.
Rada jest taka: naucz się rozmawiać z klientami, wyjaśniać swoją wartość i prosić ludzi o zapłatę. Jeśli potrafisz to zrobić, zrozumiesz biznes szybciej niż ktoś, kto tylko buduje.
Ostatecznie przedsiębiorczość polega na przekształcaniu problemów w produkty, a produktów w biznesy, które tworzą realną wartość.


