W wielkiej debacie na temat równoważenia długu Stanów Zjednoczonych względem wzrostu gospodarczego, optymiści sugerują, że rozwijanie gospodarki jest lepsze niż cięcie wydatków federalnych. Z pewnością byłoby to mniej bolesne.
Rzeczywiście, założyciel i dyrektor generalny SpaceX Elon Musk zasugerował, że wzrost produktywności dzięki AI może być jedynym sposobem na uratowanie Wuja Sama przed rosnącym ciężarem zadłużenia — wynoszącym 39,5 biliona dolarów w chwili pisania tego tekstu.
Musk, dyrektor generalny Tesli, od dawna jest jastrzębiem długu, nawet jeśli oznaczało to sprzeciwianie się prezydentowi Trumpowi w tej kwestii. Musk powiedział w podcaście Nikhila Kamatha w zeszłym roku, że AI i robotyka stosowane na dużą skalę to „praktycznie jedyna rzecz, która rozwiąże kryzys zadłużenia USA".
Jednak nowe badania Brookings, których autorami są Ben Harris, Neil R. Mehrotra i William Overcash, sugerują, że choć wzrost gospodarczy napędzany przez AI może znacząco zmniejszyć deficyty fiskalne, to nadal jest mało prawdopodobne, aby wypełnił lukę „nawet w bardziej optymistycznych scenariuszach w pełni".
Sugestia, że AI mogłaby być srebrną kulą na kryzys fiskalny, jest zrozumiała, piszą trio, ze względu na aktywne nakłady kapitałowe na tę przełomową technologię dotychczas, a także „niewykorzystany potencjał technologii do zwiększania produktywności".
Rzeczywiście, inwestycje w AI kontynuują w tym roku w takim tempie, że zaskakują nawet analityków z Wall Street. Na przykład BNP Paribas podniósł wcześniej w tym roku swoje krótkoterminowe prognozy wzrostu PKB USA w oparciu o ogłoszenia dotyczące nakładów inwestycyjnych wskazujące na większy impuls ze strony rozbudowy AI, niż bankowy gigant się spodziewał. Choć oszacowali, że wzrost przez cały 2026 rok pozostanie na poziomie 2,6%, zespół rynkowy podkreślił, że w porównaniu Q4/Q4 tego roku do poprzedniego, wzrost wyniesie 2,6%, a nie wcześniej szacowane 2,1%.
Podobnie AI — nawet we wczesnych latach testowania i wdrażania — wydaje się mieć wpływ na produkcję. Czerwcowe badanie Centrum Badań nad Polityką Gospodarczą (CEPR) wykazało, że implikowana miara wzrostu wydajności pracy przypisywanego AI (wynikająca z przychodów i zatrudnienia) na rok 2026 wynosi 1,8% — oczekuje się, że największe zyski wystąpią w usługach wymagających wysokich kwalifikacji i finansach, gdzie przekraczają 2%.
AI mogłaby również znacząco wpłynąć na niektóre z najbardziej kosztownych aspektów perspektywy fiskalnej: wydatki na Medicare i Medicaid w 2026 roku mają wynieść odpowiednio 674 miliardy dolarów i 472 miliardy dolarów, według szacunków Biura Budżetowego Kongresu. Raport sugeruje, że w pozytywnym scenariuszu AI mogłaby mieć znaczący wpływ na perspektywy, ponieważ „sektor opieki zdrowotnej wykazuje znaczną nieefektywność alokacji zasobów, którą szok produktywności mógłby zmniejszyć".
Podobnie — w idealnym scenariuszu — AI mogłaby prowadzić do bardziej dochodowej siły roboczej podlegającej opodatkowaniu, dodają autorzy: „Wzrost produktywności ma tendencję do przekładania się na wyższe wpływy podatkowe przede wszystkim poprzez rozszerzenie bazy podatkowej, przy czym długoterminowa reaktywność jest bliska proporcjonalnej w większości zaawansowanych i wschodzących gospodarek".
Jednak mimo że wydaje się, że podwaliny pod rozwiązanie problemu zadłużenia w postaci „raz w życiu" boomu produktywności zostały położone — w zakresie finansowania, wczesnych zysków produktywności oraz możliwości efektywności i przychodów — raport Brookings sugeruje, że szok produktywności AI może oznaczać, że gospodarka USA stanie się ofiarą własnego sukcesu.
„Tradycyjny" szok produktywności byłby pozytywny dla obrazu zadłużenia, piszą trio: pierwotne deficyty stają się ujemne, roczny deficyt spada o ponad 2 biliony dolarów, a deficyt jako udział w PKB maleje o prawie 5 punktów procentowych. „Tutaj techno-optymiści zostają potwierdzeni" — dodają autorzy.
Jednak AI ma potencjał, by być tak przełomową, że „powinna skłonić optymistów do zastanowienia się", zauważają ekonomiści. Pierwszym czynnikiem jest to, że efektywność w opiece zdrowotnej, przekładająca się na niższe koszty, oznacza również, że społeczeństwa będą prawdopodobnie żyć dłużej i w rezultacie będą w większym stopniu korzystać ze wsparcia ubezpieczeń społecznych.
Ponadto raport sugeruje, że bardzo obawiana zmiana na rynku pracy oznacza większe bezrobocie i więcej osób polegających na świadczeniach z tytułu wsparcia dochodowego, gdy opadnie kurz. Wydatki na obronność również prawdopodobnie wzrosną, gdy kraje będą dążyć do wygrania wyścigu zbrojeń AI.
Następnie autorzy piszą: „Zmieniający się skład dochodu narodowego może przesunąć bazę podatkową od wysoko opodatkowanych dochodów z pracy do mniej opodatkowanego kapitału niekorporacyjnego i zysków korporacyjnych. I wreszcie, zwiększone zapotrzebowanie na inwestycje może podnieść neutralną stopę procentową, co podnosi równowagowe stopy procentowe i zwiększa wydatki odsetkowe".
W rezultacie, choć AI nieco poprawi perspektywy budżetowe, nie można na niej polegać w rozwiązaniu problemu fiskalnego USA. Zespół stwierdził, że w najlepszym przypadku czynniki te zniwelują potencjał AI do zmniejszenia deficytów budżetowych o połowę. W najgorszym przypadku te czynniki łagodzące zmniejszyłyby wszelkie poprawy o dwie trzecie.
Ta historia została pierwotnie opublikowana na Fortune.com

