Dziesiątki tysięcy osób wciąż nie zostało odnalezionych po parze niszczycielskich trzęsień ziemi w Wenezueli w zeszłym tygodniu – w tym niektórzy Wenezuelczycy, którzy zostali właśnie deportowani ze Stanów Zjednoczonych w ramach masowej akcji deportacyjnej prezydenta Donalda Trumpa i przebywali w hotelu, gdy uderzyły wstrząsy, ujawniła w poniedziałek Associated Press.
Na pokładzie lotu deportacyjnego, który przybył zaledwie kilka godzin przed trzęsieniami ziemi o magnitudzie 7,2 i 7,5, znajdowało się 146 Wenezuelczyków, w tym 19 kobiet i siedmioro dzieci – podała AP, powołując się na inicjatywę Human Rights First, która śledziła tysiące takich lotów za czasów Trumpa. Zostali przewiezieni do Hotelu Santuario La Llanada w La Guaira, który zawalił się w wyniku trzęsień ziemi.

„Lisbeth Portillo, lat 58, powiedziała, że wydostała się z gruzów hotelu wraz z około 20 innymi deportowanymi, którzy chodzili po ulicach w poszukiwaniu pomocy. Widzieli biegnących ludzi, niektórych nagich, innych boso, gdy wyłaniali się z gruzów budynku" – podało źródło.
Inna deportowana, która przeżyła, 24-letnia Jenny Rodriguez, powiedziała Telemundo: „Byłam uwięziona pod gruzami. Przyszedł kolega, który był na tym samym locie; udało mi się uwolnić rękę spod gruzu, chwyciłam go za spodnie i błagałam o pomoc... Dzięki Bogu – i jemu – udało mi się stamtąd wydostać."
Oswadeliz Núñez Ramírez wciąż „gorączkowo szuka swojego syna", 28-letniego Daniela Alejandro Núñeza Ramíreza, który również był na locie deportacyjnym i w hotelu – podał w poniedziałek Miami Herald. Członek Boliwariańskiej Narodowej Służby Wywiadowczej, który przedstawił się jako „Jonathan", powiedział jej, że wyciągnął jej syna z gruzów, jednak „sceptyczna wobec oficjalnej wersji matka przeszukała każdy szpital, klinikę i dzielnicę La Guairy i Caracas bez powodzenia."
Podczas gdy US Immigration and Customs Enforcement nie odpowiedziało na prośbę AP o komentarz, rzecznik Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który nadzoruje agencję, powiedział Heraldowi: „Ten lot bezpiecznie dotarł do Wenezueli, a wszyscy nielegalni cudzoziemcy na pokładzie zostali odesłani do domu. Gdy dana osoba nie jest już w areszcie ICE, ICE nie ponosi za nią odpowiedzialności."
Przewodniczący Wenezuelskiego Zgromadzenia Narodowego Jorge Rodríguez powiedział w poniedziałek, że trzęsienie ziemi pochłonęło co najmniej 1 719 ofiar śmiertelnych, 5 034 rannych i 15 866 osób wysiedlonych ze swoich domów.
UN News odnotowało w poniedziałek, że trwająca akcja poszukiwawczo-ratownicza angażuje ponad 2 000 pracowników z ponad dwudziestu krajów oraz ponad 160 psów, a Gianluca Rampolla, rezydent koordynator ONZ w Wenezueli, „poinformował, że ONZ i władze wenezuelskie uzgodniły zakup 10 000 worków na zwłoki w oczekiwaniu na dalszy wzrost liczby ofiar śmiertelnych."
Rampolla powiedział, że „wraz z operacjami poszukiwawczo-ratowniczymi skupiamy się, wspólnie z rządem, na zapewnieniu doraźnej opieki zdrowotnej, schronienia, pomocy żywnościowej, wody i sanitacji oraz wsparcia logistycznego, aby zapewnić nie tylko przechowywanie, ale także dystrybucję wszystkich dostaw napływających do kraju, a także ochronę."
W poniedziałkowy wieczór ponad 44 000 osób wciąż pozostawało zaginionych, według strony internetowej służącej do łączenia rodzin. Jak szczegółowo opisało w poniedziałek NBC News:
Organizacje, w tym działająca w USA grupa pokojowa CodePink oraz Center for Economic and Policy Research, waszyngtońska organizacja badawcza, wezwały USA i kraje sojusznicze do zniesienia wszelkich sankcji wobec Wenezueli w następstwie trzęsień ziemi.
Trump na początku tego roku nakazał nielegalną inwazję na Wenezuelę, podczas której siły amerykańskie zabiły wiele osób i porwały prezydenta Nicolása Maduro, a następnie przejęły kontrolę nad znacjonalizowanym przemysłem naftowym tego południowoamerykańskiego kraju.


