LONDYN, 26 czerwca — Międzynarodowa Organizacja Morska ONZ wstrzymała wczoraj operację eskortowania statków przez Cieśninę Ormuz po tym, jak jeden ze statków zgłosił atak, co na nowo wzbudziło obawy o trwałość wstępnego porozumienia mającego zakończyć wojnę z Iranem.
Tajwańskie Evergreen Marine poinformowało dziś, że jego statek został trafiony w pobliżu Omanu przez „nieznany obiekt" podczas rejsu trasą zalecaną przez brytyjską agencję morską UKMTO.
Agencja poinformowała wcześniej, że statek został trafiony pociskiem kilka godzin po tym, jak Teheran ostrzegł jednostki przed korzystaniem z niezatwierdzonych przez niego tras.
Dwóch urzędników USA powiedziało Reutersowi, że Iran otworzył ogień do statku, natomiast irański Urząd ds. Cieśniny Zatoki Perskiej, powołany przez Teheran w celu zarządzania wnioskami o przepływ statków przez cieśninę, oświadczył, że jednostkom korzystającym z tras poza wyznaczonymi przez niego nie zostanie zagwarantowany bezpieczny przepływ.
„Odpowiedzialność za konsekwencje wynikające z przepływu przez nieautoryzowane trasy ponoszą właściciel, operator i dowódca statku" — stwierdziły irańskie władze.
Evergreen poinformowało, że pływający pod banderą Singapuru Ever Lovely został trafiony w prawą burtę, a wstępne oględziny wykazały uszkodzenia okien mostka.
„Załoga, statek i ładunek są bezpieczne" — przekazała firma w komunikacie giełdowym. „Statek bezpiecznie opuścił Cieśninę Ormuz."
Źródło w służbach bezpieczeństwa stwierdziło, że statek prawdopodobnie był celem ataku drona.
Rząd USA nie skomentował zdarzenia natychmiast. Prezydent USA Donald Trump ostrzegał wcześniej w tym miesiącu, że jeśli Iran nie wywiąże się z porozumienia mającego zakończyć wojnę i ponownie otworzyć cieśninę, Stany Zjednoczone prawdopodobnie wznowią bombardowanie tego kraju.
Aramco rozpoczyna załadunek w Ras Tanura
IMO pomagało wyprowadzić setki uwięzionych statków i tysiące marynarzy z cieśniny, gdzie utknęły one na miesiące od początku wojny 28 lutego.
Organizacja zdecydowała „o tymczasowym wstrzymaniu realizacji operacji w celu ponownego potwierdzenia, że niezbędne gwarancje bezpieczeństwa są nadal zapewnione dla statków znajdujących się na naszej liście ewakuacyjnej i wszystkich jednostek w regionie" — oświadczył Sekretarz Generalny IMO Arsenio Dominguez.
IMO poinformowało, że statek będący celem podejrzanego ataku nie był objęty jego inicjatywą ewakuacyjną — dobrowolną opcją uruchomioną we wtorek, umożliwiającą statkom i ich załogom wypłynięcie z Zatoki dwiema trasami: jedną przez wody irańskie, drugą przez wody omańskie, pod nadzorem USA.
Incydent w pobliżu Omanu prawdopodobnie skupi na nowo uwagę na kwestii zakresu przyszłej kontroli Iranu nad Cieśniną Ormuz, przez którą przed konfliktem przepływała jedna piąta światowych dziennych dostaw ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego.
Iran przejął faktyczną kontrolę nad szlakiem wodnym wraz z początkiem wojny, zakłócając przepływ ropy i destabilizując globalne rynki energetyczne, jednak ceny ropy ponownie spadły dziś i zmierzały ku znacznym tygodniowym stratom, gdy kolejne uwięzione tankowce opuszczały cieśninę.
Prezydent Korei Południowej Lee Jae Myung oświadczył dziś, że trzy południowokoreańskie statki opuszczą Cieśninę Ormuz w weekend, po tym jak Ministerstwo Oceanów poinformowało o wyjściu kolejnych ośmiu południowokoreańskich jednostek.
Pojawiły się też sygnały, że producenci bliskowschodni realizują plany zwiększenia eksportu. Dane żeglugowe LSEG wykazały, że Saudi Aramco wznowiło dziś załadunek ropy w terminalu Ras Tanura w Zatoce po blisko czteromiesięcznej przerwie.
Dane pokazały, że dwa supertankowce VLCC kontrolowane przez Bahri — ramię żeglugowe Arabii Saudyjskiej — załadowywały ropę w Ras Tanura, największym porcie naftowym świata, podczas gdy kolejny czekał w pobliżu. Każdy VLCC jest w stanie zabrać 2 miliony baryłek ropy.
Saudi Aramco nie było dostępne do komentarza poza godzinami pracy.
Wojna rzuca cień na wybory śródkadencyjne
Przed incydentem sekretarz stanu USA Marco Rubio — kończący tournée po Zatoce mające uspokoić tamtejsze państwa w kwestii tymczasowego porozumienia — powiedział dziennikarzom, że jeśli Iran zagrozi statkom w cieśninie lub je zablokuje, „to będziemy mieli problem."
Iran dał jednak do zrozumienia, że będzie nadal dążył do utrzymania kontroli nad cieśniną.
Irańska Gwardia Rewolucyjna oświadczyła wczoraj, że bezpieczny przepływ będzie możliwy wyłącznie trasami wyznaczonymi przez Iran, dodając, że podejmie działania wobec statków, które nie zastosują się do tych wymogów.
Gwardia Rewolucyjna nakazała również w czwartek dwóm statkom pływającym pod banderą Panamy zmianę kursu — poinformowała brytyjska firma ds. bezpieczeństwa morskiego Ambrey.
Wojna wywiera poważną presję na Trumpa przed listopadowymi wyborami śródkadencyjnymi, które zadecydują o kontroli nad Kongresem. Sondaż Reuters/Ipsos wykazał, że zaledwie jeden na czterech Amerykanów uważa, że wojna była warta poniesionych kosztów.
W kwestii elementów ramowego porozumienia o zawieszeniu broni pojawiły się sprzeczne relacje, co wywołało krytykę Trumpa w kraju i za granicą.
Utrzymują się rozbieżności dotyczące zachęt finansowych dla Iranu, inspekcji jądrowych, kontroli nad Cieśniną Ormuz oraz równoległej wojny Izraela w Libanie.
Porozumienie przewiduje 60 dni rozmów poświęconych trudniejszym kwestiom, w tym programowi jądrowemu Iranu. — Reuters
