Współzałożyciel Strategy, Michael Saylor, bronił strategii kapitałowej firmy opartej na Bitcoinie po tym, jak akcje uprzywilejowane STRC spadły znacznie poniżej wartości nominalnej 100 dolarów, wywołując nową falę krytyki ze strony uczestników rynku.
Według wpisu Saylora na X z 20 czerwca, rezerwy Bitcoina i gotówki Strategy obecnie przewyższają jej niespłacone zadłużenie o około 48 miliardów dolarów. Zaznaczył, że od 2022 roku firma pozyskała ponad 60 miliardów dolarów dodatkowego kapitału i wykorzystała te środki na zakup Bitcoina.
Aby zilustrować kontrast z dzisiejszą sytuacją, Saylor wskazał na pozycję Strategy podczas bessy na rynku kryptowalut w 2022 roku. W tamtym czasie firma posiadała około 130 000 Bitcoinów o wartości około 2,6 miliarda dolarów, gdy Bitcoin był notowany w okolicach 20 000 dolarów.
Po tym, jak kryptowaluta spadła poniżej 16 000 dolarów, zadłużenie Strategy tymczasowo przewyższyło łączną wartość jej Bitcoina i rezerw gotówkowych o około 300 milionów dolarów. W tym samym okresie akcje MSTR spadły z około 24 dolarów do poziomu 13 dolarów w ujęciu skorygowanym o podział akcji.
Komentarze pojawiły się w momencie, gdy inwestorzy debatowali nad konsekwencjami niedawnego spadku STRC i kwestionowali, czy model finansowania firmy pozostaje zrównoważony.
Krytyk Bitcoina, Peter Schiff, zaostrzył te obawy, sugerując, że inwestorzy mogą podjąć kroki prawne przeciwko Strategy i Saylorowi. Schiff argumentował również, że Saylor mógł naruszyć zasady marketingowe SEC poprzez sposób, w jaki promował ofertę akcji uprzywilejowanych.
Niedawna presja na STRC skłoniła również obserwatorów rynku do przedstawienia alternatywnych propozycji.
Jak wcześniej informował crypto.news, Jeff Dorman, główny dyrektor inwestycyjny Arca, zasugerował, że firma może ostatecznie potrzebować sprzedać Bitcoina o wartości od 3 do 4 miliardów dolarów, aby złagodzić presję na strukturę kapitałową i wesprzeć posiadaczy STRC.
Choć Dorman przypisał temu scenariuszowi prawdopodobieństwo 25%, stwierdził, że jego bazowy scenariusz, z prawdopodobieństwem 70%, zakłada kontynuację przez Strategy sprzedaży niewielkich ilości akcji MSTR. W tym scenariuszu zasoby Bitcoina pozostałyby w dużej mierze nienaruszone, choć zwykli akcjonariusze mogliby odczuć dodatkowe straty.
Pomimo nasilenia się krytyki, kilku zwolenników Bitcoina publicznie stanęło w obronie Saylora i Strategy.
Współpracownik Fox i Sky News, David Gokhshtein, argumentował na X, że aktualnej wartości rynkowej Bitcoina nie można przypisać jednej osobie. Skrytykował próby obwiniania Saylora za szersze ruchy rynkowe i odrzucił porównania między Strategy a upadłym ekosystemem Terra.
Porównania te zyskały popularność po tym, jak analityk kryptowalut Ali Martinez zasugerował podobieństwa między STRC a strukturą tokena LUNA z Terra. Odpowiadając na tę debatę, zwolennik Bitcoina Samson Mow opisał STRC jako „błyskotliwy instrument" i stwierdził, że nie dostrzega żadnej strukturalnej wady tego papieru wartościowego, chyba że inwestorzy wierzą, że Bitcoin nie zdoła zyskać na wartości w długim terminie.
Pojawiły się również odrębne obawy dotyczące płynności. Market maker QCP wcześniej oszacował, że dostępne zasoby Strategy mogą pokryć zobowiązania z tytułu dywidend uprzywilejowanych przez około siedem i pół miesiąca.
QCP dodał, że jeśli istniejące kanały finansowania staną się mniej atrakcyjne, ostatecznie może być wymagane poszukiwanie alternatywnych źródeł finansowania, a sprzedaż Bitcoina pozostaje jedną z możliwych ścieżek.

