Górnicy Bitcoin przeżywają jeden z najtrudniejszych cykli w historii kryptowalut. Powodem są niższe subsydia blokowe, niższe marże i zmienny hashprice. Ostatnia analiza BeInCrypto pokazała, że „koszt energii elektrycznej” Bitcoina wynosi około 48 694 USD, podczas gdy cena zrealizowana to około 54 000 USD.
Marża zysku kurczy się szybko, a konkurencja jest ogromna. Sytuację pogarsza następny cykl halvingu Bitcoina, który nastąpi za mniej niż 2 lata.
Halving w 2024 roku obniżył subsydium blokowe Bitcoina do poziomu 3,125 BTC, a kolejny halving obniży je według prognoz do 1,5625 BTC około 2028 roku. Dla górników oznacza to, że każda decyzja dotycząca watów, chipów, chłodzenia czy czasu działania wpływa na zyskowność.
BeInCrypto rozmawiało z Michaelem Jerlisem, CEO i założycielem EMCD; Bradleyem Peakiem, globalnym dyrektorem sprzedaży VNISH; i Fernando Lillo Arandą, CMO Zoomex, o tym, jak zmienia się strategia kopania, gdy biznes coraz bardziej zależy od ekonomii energii oraz kontroli operacyjnej.
Przez lata strategia kopania była stosunkowo prosta: instalować więcej maszyn, zapewnić tani prąd i czekać, aż cena Bitcoina poprawi marże. Według Peaka ten model jest zagrożony, ponieważ nagrody maleją, a opłaty transakcyjne są zbyt niskie, aby samodzielnie zapewnić przychody górnikom.
W nowym modelu działania pojawiają się: strojenie firmware, segmentacja floty, podkręcanie maszyn w okresach niskiego hashprice, selektywne overclockowanie, elastyczne umowy na dostawy energii i większa dyscyplina finansowa.
O tym samym trendzie mówił Michael Jerlis.
W tym otoczeniu odrzucone udziały, opłaty za bycie w puli, wydajność chipów, ustawienia napięcia i przestoje stają się zmiennymi finansowymi. Jerlis opisał dzisiejszy biznes kopania słowami: „pieniądze tkwią teraz w detalach.”
Peak dodał, że górnicy szukają też nowych źródeł przychodów, np. usługi na żądanie, usługi dla sieci lub AI lub wysokowydajne obliczenia tam, gdzie pozwala na to infrastruktura.
Gdy zyski maleją, optymalizacja na poziomie oprogramowania to jeden z najszybszych sposobów poprawy ekonomiki wydobycia. Peak mówi, że firmware to potężne narzędzie, bo działa bezpośrednio na poziomie ASIC. Operatorzy mogą dostrajać napięcie, częstotliwość, zachowanie temperaturowe, krzywe wentylatorów i profile pracy pod konkretne warunki na miejscu.
Jerlis podkreślił, że optymalizacja firmware, ograniczanie mocy, recykling ciepła oraz dynamiczne zarządzanie obciążeniem przeszły z poziomu opcji na poziom narzędzi niezbędnych do przetrwania.
Ograniczanie produkcji stało się szczególnie wartościowe na rynkach, gdzie duzi elastyczni odbiorcy mogą zarabiać lub ograniczać koszty, zmniejszając pobór energii w czasie stresu dla sieci. Floty kopalni dobrze się do tego nadają, bo szybko redukują obciążenie, nie zaburzając tradycyjnego procesu produkcji.
Recykling ciepła rozwija się wolniej, ale argumenty ekonomiczne i wizerunkowe rosną. Kopalnie, które potrafią przekierować ciepło odpadowe do szklarni, ogrzewania miejskiego, systemów suszenia, procesów przemysłowych czy budynków, mogą ograniczyć koszt energii i zyskać nową wartość z tej samej ilości prądu.
Eksperci zgadzają się, że najsilniejsze modele kopalń opierają się na dostępie do energii, a nie samym posiadaniu maszyn.
Peak najwyżej ocenia kopalnie wspierane energią, bo kontrolują najważniejszy czynnik: prąd. Kopalnie z tanią energią, elastycznym dostępem do mocy, wydajnym chłodzeniem i możliwością zmiany trybu pracy mają najmocniejsze podstawy przed kolejnym cyklem.
Prywatni operatorzy również mogą rywalizować, szczególnie jeśli prowadzą chude operacje i unikają presji, która dotyka spółki publiczne pod kątem kwartalnych raportów i rynków kapitałowych.
Jerlis powiedział, że najlepiej radzą sobie górnicy z tanim dostępem do prądu i możliwością szybkiego przenoszenia sprzętu.
Giełdowe firmy wydobywcze dzielą się teraz na różne kategorie. Niektóre stają się centrami danych dzięki kontraktom AI i wysokowydajnych obliczeń. Inne pozostają silnie zależne od ekonomii kopania Bitcoin. Peak podkreślił, że drugi model staje się coraz trudniejszy bez wyjątkowo niskich kosztów energii i nowoczesnych maszyn.
Dostawcy hostingu nadal mogą odnieść sukces, ale tylko jeśli zapewnią wysoką jakość energii, niezawodny czas działania, przejrzystość cen i strategię energetyczną dla całej lokalizacji. Firmy powiązane z pulami mogą zdobyć większą część wartości łańcucha, jednak sama integracja nie wystarczy, by pokonać wysokie koszty prądu lub niską efektywność sprzętu.
Eksperci przewidują, że za 10 lat kopanie Bitcoin wciąż będzie opłacalne dla silnych operatorów, ale nie wybaczy już tak wiele nieefektywnym flotom.
Peak stwierdził, że kopanie prawdopodobnie pozostanie energochłonne, ponieważ proof-of-work wymaga globalnej konkurencji o nagrody za blok. Sposób, w jaki górnicy konsumują energię, stanie się jednak bardziej elastyczny i zintegrowany z rynkami energii.
Fernando Lillo Aranda, CMO Zoomex, ocenia, że w ciągu dekady kopanie stanie się bardziej przemysłowe i mniej spekulacyjne. Według niego górnicy zaczną konkurować o dostęp do niewykorzystanej, odnawialnej, nadwyżkowej lub elastycznej energii. Wprowadzą też więcej strategii zabezpieczających, zarządzania skarbem i hybrydowych źródeł dochodów.
Aranda oczekuje też, że kopanie coraz mocniej powiąże się z działaniami sieci energetycznych. Niektórzy operatorzy będą zarabiać dzięki balansowaniu popytu, pochłanianiu nadwyżek oraz uczestnictwie na rynkach energii.
Jerlis widzi podobną przyszłość, w której kopanie stanie się jednym z wielu zadań w większych projektach energetycznych i obliczeniowych.
Kolejna dekada Bitcoina nagrodzi tych, którzy mają wiedzę energetyczną, kontrolę programową, elastyczne lokalizacje i różnorodne źródła dochodów. Hashrate nadal się liczy, ale zysk zależy od inteligentnego zamiany energii na przychód w zmiennych warunkach rynkowych.
BeInCrypto Polska - Czy kopanie Bitcoin staje się biznesem energetycznym i infrastrukturalnym?


