Przełomowy nowy raport dotyczący wysokich rangą urzędników administracji wzywających do zawieszenia konstytucyjnego prawa i powołania się na Ustawę o Powstaniu pokazuje, jak daleko PrezydentPrzełomowy nowy raport dotyczący wysokich rangą urzędników administracji wzywających do zawieszenia konstytucyjnego prawa i powołania się na Ustawę o Powstaniu pokazuje, jak daleko Prezydent

Raport „zapierający dech w piersiach" pokazuje, jak daleko Trump cofnął się w kwestii autorytarnego przejęcia władzy: analityk

2026/06/17 01:32
9 min. lektury
W przypadku uwag lub wątpliwości dotyczących niniejszej treści skontaktuj się z nami pod adresem crypto.news@mexc.com

Nowy, sensacyjny raport dotyczący wysokich rangą urzędników administracji wzywających do zawieszenia prawa konstytucyjnego i powołania się na Ustawę o Powstaniu pokazuje, jak daleko cofnęły się autorytarne ambicje prezydenta Donalda Trumpa od początku tego roku.

Korespondenci New York Timesa Maggie Haberman i Jonathan Swan donieśli w swojej nadchodzącej książce, że Stephen Miller naciskał na prezydenta, aby zawiesił habeas corpus wobec oskarżonych nielegalnych imigrantów, a wiceprezydent JD Vance wzywał go do użycia wojska przeciwko protestującym w Minnesocie – jednak Andrew Eggers z The Bulwark dostrzegł jasną stronę w tym „zapierającym dech" raporcie.

'Jaw-dropping' report shows how far Trump has retreated on authoritarian takeover: analyst

„Trump jest przede wszystkim showmanem" – napisał Eggers. „Choć wyraźnie spowalnia z wiekiem, z pewnością nie utracił zdolności do niemal codziennego szokowania swoimi atakami na dobre rządzenie, etykę i smak. Jednak natura tych wstrząsów ostatnio się zmienia. Coraz bardziej wydają się skalibrowane tak, by zasłonić surową prawdę: niespełna dwa lata w Trump 2.0, a impet administracji dobiegł końca."

Nowe doniesienia o tych niepokojących działaniach na najwyższych szczeblach władzy są tego dobitną ilustracją – argumentował.

„Czytanie tego raportu było szokującym doświadczeniem z dwóch powodów" – napisał Eggers. „Po pierwsze, oczywiście, chodzi o istotę sprawy – to szaleństwo, że jakikolwiek Biały Dom w ogóle rozważałby takie środki w czasie pokoju. Ale tekst przywołuje też czytelnika z powrotem do czasów z zeszłego roku, gdy niemal wszystko wyglądało właśnie tak."

O tej samej porze w ubiegłym roku, pisał Eggers, Trump jechał po rządzie rozbitym i poobijanym przez DOGE, migranci znikali w zagranicznych więzieniach-katowniach, Gwardia Narodowa maszerowała na miasta, kancelarie prawne i uczelnie walczyły z pozwami administracji, a prezydent groził inwazją na Grenlandię i Kanał Panamski.

„Ten okres furiackiego maksymalizmu Trumpa zdawał się umrzeć w Minneapolis na początku tego roku" – argumentował. „Od tamtej pory pozostaje martwy. Zamiast tego Trump spędził pierwszą połowę 2026 roku, walcząc głównie o to, by rzeczy nie wyślizgnęły się spod jego kontroli."

Sądy zablokowały wiele jego planów, a nawet ulegli Republikanie blokują część jego priorytetów legislacyjnych; prezydent skupił się zamiast tego na przyklejaniu swojego nazwiska i warstw farby na budynkach w Waszyngtonie, D.C., albo na wymyślaniu nowych sposobów na grabież skarbu państwa.

„To wszystko mogłoby się oczywiście zmienić" – napisał Eggers. „Wcale nie jest niemożliwe, że Trump – po zakończeniu swojej wojny, po ponownym finansowaniu ICE, po wszystkich walkach UFC w Białym Domu doprowadzonych do satysfakcjonującego finału – mógłby poważnie zabrać się za odzyskanie swojego mojo boga-cesarza w polityce wewnętrznej. Można śmiało powiedzieć, że zamierza to zrobić przynajmniej w jeden naprawdę mrożący krew w żyłach sposób: manipulując przy nadchodzących wyborach w 2026 i 2028 roku."

„Nie jest to dokładnie przyjemne, patrzeć jak on i jego ludzie piszczą i bełkoczą, podczas gdy zawodnik sportów walki ryczy, że 'MICHELLE OBAMA JEST MĘŻCZYZNĄ!' z klatki do walki absurdalnie wzniesionej na trawniku Białego Domu" – dodał. „Ale te cyrki nie mają tylko na celu prowokowania liberałów i pobudzania jego bazy – są zaprojektowane, by odwrócić uwagę obu obozów od tego, jak niewiele prezydent faktycznie osiąga w dzisiejszych czasach. W porównaniu z tym, gdzie byliśmy w zeszłym roku, to całkiem dobry początek."

Alex Vindman skupia się na jednej rzeczy, o której wie, że drażni Donalda Trumpa: na perspektywie zostania senatorem z macierzystego stanu prezydenta.

W apelu fundraisingowym wysłanym do zwolenników kampania Vindmana uczyniła geografię głównym argumentem. Wskazała na Mar-a-Lago, rezydencję Trumpa na Florydzie, i zaznaczyła, że właśnie w tym stanie Vindman ubiega się o miejsce w Senacie USA. „A jeśli jest jedna rzecz, której Trump nienawidzi" – głosił e-mail – „to 'Vindman'."

Na dowód tego apel przywołał jeden z ataków Trumpa w mediach społecznościowych wymierzonych w Vindmana, w którym prezydent wściekle twierdził, że Vindman wiedział, iż jego rozmowa telefoniczna z ukraińskim prezydentem w 2019 roku była „doskonała", i oskarżył go o milczenie w sprawie raportu sygnalisty. Kampania przedstawiła udany kwartał fundraisingowy jako rewanż. „Ogromny raport FEC zostanie odebrany jako wielkie upomnienie Donalda Trumpa" – poinformowała darczyńców. „Wyobraźcie sobie… Alex Vindman jako senator Donalda Trumpa."

To drażnienie ma długą historię. Vindman, emerytowany podpułkownik Armii USA, był kluczowym świadkiem w pierwszym procesie impeachmentu Trumpa, zeznając w sprawie rozmowy, w której Trump wywierał nacisk na ukraińskiego prezydenta, i został usunięty ze stanowiska w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego po procesie. Obecnie ubiega się o mandat z ramienia Demokratów, chcąc pokonać republikańską senator Ashley Moody, byłą prokuratorkę generalną stanu mianowaną na miejsce Marco Rubio po tym, jak Rubio został sekretarzem stanu.

Narracja o „senatorze Trumpa" jest silna wśród darczyńców, ale sam wyścig pozostaje trudną walką pod prąd. Choć kampania Vindmana powołuje się na sondaże pokazujące rywalizację w granicach błędu statystycznego, niezależne badania dają Moody wyraźniejsze prowadzenie, a Floryda mocno skręciła w stronę Republikanów – żaden Demokrata nie wygrał tam wyborów senackich od 2012 roku. Cook Political Report ocenia ten mandat jako „Solidnie R". Vindman musi też najpierw wygrać prawyborów demokratycznych 18 sierpnia.

Mimo to apel podkreśla, jak gruntownie kampania Vindmana opiera się na uczynieniu z wyścigu sprawy ogólnokrajowej i przekształceniu jego osobistego konfliktu z Trumpem w paliwo dla drobnych darczyńców, licząc, że fantasy o reprezentowaniu przybranego stanu domowego Trumpa jest warta kilku dolarów dla Demokratów chcących zadać cios.

Barbra Streisand, zdobywczyni EGOT, piosenkarka i aktorka oraz wieloletnia gwiazda Partii Demokratycznej, również popiera Vindmana.

Główny sędzia federalny Rhode Island publicznie potępia administrację Trumpa po tym, jak ICE fałszywie scharakteryzowała orzeczenie jego kolegi w sprawie imigracyjnej i naraziła współsędziego na niebezpieczeństwo.

Główny sędzia John McConnell wydał we wtorek oficjalny list potępiający ICE za opublikowanie komunikatu prasowego, który opisywał sędzię okręgową Melissę DuBose jako „aktywistyczną sędzię Bidena", która świadomie zwolniła „gwałtownego przestępczego nielegalnego cudzoziemca poszukiwanego za morderstwo w Republice Dominikańskiej" – co, jak stwierdził, było całkowicie nieprawdziwe, podał The Providence Journal.

Sprawa dotyczyła Bryana Rafaela Gomeza, migranta, którego DuBose nakazała zwolnić z aresztu ICE po tym, jak prawnik Departamentu Sprawiedliwości Kevin Bolan zataił informacje o starym nakazie aresztowania za zabójstwo wydanym przez Republikę Dominikańską.

Specjalny prokurator powołany przez McConnella do zbadania sprawy stwierdził, że Bolan dopuścił się poważnego naruszenia etyki, nie będąc szczerym i przejrzystym wobec sądu – choć prokurator zalecił niewyciąganie formalnych konsekwencji dyscyplinarnych.

Bez wiedzy o nakazie aresztowania, powiedział McConnell, decyzja DuBose o zwolnieniu Gomeza była w pełni właściwa, a sędzia stwierdził, że komunikat prasowy ICE sugerował coś przeciwnego.

„ICE fałszywie sugerowała, wbrew prawdziwemu zapisowi, że gdy sędzia DuBose zwalniała petenta, wiedziała, że jest on poszukiwany w związku z zabójstwem" – napisał McConnell. „To fałszywe publiczne oświadczenie ICE naraziło ją na osobiste niebezpieczeństwo i podważyło publiczne zaufanie do sądów federalnych."

Bolan, który stwierdził, że zataił informacje zgodnie z wytycznymi ICE i nie wiedział, że zostały już publicznie ujawnione, przeprosił DuBose i poza tym odpowiedzialnie prowadził swoje sprawy, powiedział McConnell. Jednak główny sędzia ostrzegł go wprost: „Każde przyszłe stwierdzenie wykroczenia zostanie surowo ukarane."

Gomez nie został jeszcze odnaleziony przez władze celem ponownego zatrzymania. Komunikat prasowy ICE pozostaje na jej stronie internetowej pomimo prośby DuBose o jego usunięcie.

Epizod ten jest jednym z wielu dotyczących postępowania prawników Departamentu Sprawiedliwości, które przyciągnęły uwagę sądów w obliczu agresywnych działań administracji Trumpa w zakresie egzekwowania przepisów imigracyjnych.

Dyrektor generalny SpaceX Elon Musk stał się w zeszłym tygodniu pierwszym bilionerskim bogaczem na świecie, a teraz wybitny ekonomista ostrzega, że jego bezprecedensowy majątek stanowi poważne zagrożenie dla wolności człowieka w USA i na całym świecie.

W felietonie opublikowanym przez The Guardian we wtorek profesor Gabriel Zucman z Paryskiej Szkoły Ekonomii argumentował, że ogromna fortuna Muska jest fundamentalnie sprzeczna z demokratycznym systemem rządów, ponieważ daje mu „władzę tłumienia konkurencji, władzę kształtowania dyskursu publicznego, władzę wpływania na politykę, władzę kupowania wyborów, władzę hamowania postępu społecznego" i wiele innych.

Zucman zauważył, że koncentracja bogactwa jest teraz jeszcze większa niż w oryginalnym Gilded Age, gdyż górne 0,00001% posiada teraz fortuny wystarczająco duże, by „kupić 14% wszystkiego wyprodukowanego w danym roku w USA."

Ekonomista dodał, że choć Musk – którego niesławne zniszczenie Agencji USA ds. Rozwoju Międzynarodowego ma według prognoz spowodować śmierć milionów ludzi w nadchodzących latach – jest szczególnie przekonującym czarnym charakterem, bilionerzy byliby poważnym problemem dla demokracji nawet gdyby byli bardziej dobroczynnego rodzaju.

„Nikt nie powinien chcieć żyć w społeczeństwie, gdzie jeden jedyny człowiek może być wart 1 bilion dolarów, bez względu na jego osobiste cnoty" – podkreślił Zucman. „Takie poziomy nieuchronnie wypaczają władzę, zniekształcają rynki i podważają nasze demokratyczne ideały."

Najlepszym rozwiązaniem tego kryzysu, powiedział Zucman, jest „stworzenie nieuchronnego minimalnego podatku od ich majątku", który „uniemożliwi superbogatym płacenie niższych podatków niż pracownicy klasy średniej – co jest kwestią podstawowej równości wobec prawa."

„Nadszedł czas, by zdecydowanie zerwać z przewrotną logiką, w której oczekuje się, że emeryci, biedni lub imigranci zbilansują budżet" – podsumował Zucman – „podczas gdy bogatym pozwala się żyć bez podatków we własnym równoległym społeczeństwie. Nie może być prawa łagodniejszego dla bogatych i wpływowych niż dla reszty z nas. Jeśli kiedykolwiek był czas, by działać, to jest właśnie teraz."

Przemyślenia Zucmana na temat ekstremalnego bogactwa i demokracji znalazły oddźwięk u laureata Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii Paula Krugmana, który we wtorek opublikował esej na swojej stronie Substack, gdzie porównał białodomowe walki w klatce prezydenta Donalda Trumpa do spektakli urządzanych przez cesarzy rzymskich, zanim odnotował złowrogie podobieństwa między dzisiejszymi USA a Cesarstwem Rzymskim.

„Choć przyczyny upadku rządu republikańskiego i ostatecznego przejścia Rzymu pod rządy jednego człowieka były bez wątpienia złożone" – napisał Krugman – „wśród historyków panuje szeroki konsensus, że kluczowym czynnikiem było pojawienie się ekstremalnej nierówności. Garstka mężczyzn wzbogaciła się niepomiernie na łupach ze wschodnich podbojów Rzymu, a ich bogactwo i władza stały się ostatecznie zbyt wielkie, by reguły konstytucyjnego, republikańskiego rządu mogły je powstrzymać. Brzmi to nieprzyjemnie znajomo?"

Gautam Mukunda, profesor Yale School of Management, podobnie ostrzegał, że nowo nabyty status bilionera Muska to zła wiadomość dla amerykańskiego samorządu.

W felietonie opublikowanym w poniedziałek przez Bloomberg Mukunda wskazał na ogromne sumy pieniędzy wydawane przez miliarderów w wyborach w USA, które jego zdaniem „przyćmiewają to, co kandydaci mogą sami zebrać."

I podobnie jak Krugman, Mukunda dostrzegł niepokojące paralele między dzisiejszymi USA a starożytnym Rzymem.

„Marek Krassus był najbogatszym człowiekiem w starożytnym Rzymie" – wyjaśnił. „Tak bogaty, że według relacji Plutarcha uważał, że żaden człowiek nie jest naprawdę zamożny, jeśli nie mógł utrzymać armii z własnej kiesy. Wydał tę fortunę na finansowanie Juliusza Cezara i budowanie triumwiratu, który odsunął Senat na bok i – faktycznie, choć nie z nazwy – obalił republikę."

Okazja rynkowa
Logo FAR Labs
Cena FAR Labs(FAR)
$0,003002
$0,003002$0,003002
+5,66%
USD
FAR Labs (FAR) Wykres Ceny na Żywo

World Cup Combo: Aim for 200x

World Cup Combo: Aim for 200xWorld Cup Combo: Aim for 200x

Combine up to 20 World Cup matches in one order

Zastrzeżenie: Artykuły udostępnione na tej stronie pochodzą z platform publicznych i służą wyłącznie celom informacyjnym. Niekoniecznie odzwierciedlają poglądy MEXC. Wszystkie prawa pozostają przy pierwotnych autorach. Jeśli uważasz, że jakakolwiek treść narusza prawa stron trzecich, skontaktuj się z crypto.news@mexc.com w celu jej usunięcia. MEXC nie gwarantuje dokładności, kompletności ani aktualności treści i nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek działania podjęte na podstawie dostarczonych informacji. Treść nie stanowi porady finansowej, prawnej ani innej profesjonalnej porady, ani nie powinna być traktowana jako rekomendacja lub poparcie ze strony MEXC.

Score Your Share of 50K USDT

Score Your Share of 50K USDTScore Your Share of 50K USDT

Complete DEX+ tasks to unlock the Champion Wheel