Amerykańscy celnicy sprawdzają dokumenty irańskiej reprezentacji piłki nożnej po jej przybyciu na Międzynarodowe Lotnisko Los Angeles. (Zdjęcie AFP)
LOS ANGELES: Irańska reprezentacja piłki nożnej przybyła w niedzielę na Międzynarodowe Lotnisko Los Angeles po krótkim locie z Tijuany w Meksyku, skąd wcześniej opuściła swój obóz bazowy na Mistrzostwa Świata przy gorącym pożegnaniu przed otwierającym meczem z Nową Zelandią.
Samolot A320 wylądował na pasie 25L o godz. 22:11 czasu polskiego (2011 GMT) przy drugiej próbie lądowania pod słonecznym niebem na lotnisku oddalonym około 15 minut od Los Angeles Stadium, które będzie gospodarzem inauguracyjnego meczu Iranu na Mistrzostwach Świata w poniedziałek.
Zespół miał udać się do swojego hotelu, gdzie już wcześniej zapewniono ochronę policyjną.
Trener Amir Ghalenoei i napastnik Mehdi Taremi mają wziąć udział w konferencji prasowej na Los Angeles Stadium o godz. 00:45 czasu polskiego (2245 GMT).
Mecz drużyny w grupie G przeciwko Nowej Zelandii rozegrany zostanie w cieniu toczącej się wojny USA z Iranem, co nada naładowaną atmosferę starciu dwóch narodów, które nigdy wcześniej nie spotkały się na Mistrzostwach Świata.
Iran przeniósł swój obóz bazowy na Mistrzostwa Świata z kompleksu sportowego w Arizonie do Meksyku pod koniec ubiegłego miesiąca, po tym jak USA i Izrael przeprowadziły wspólne uderzenia na Iran, rozpoczynając je pod koniec lutego.
'Połóżmy kres temu reżimowi'
Podczas gdy drużyna leciała do Los Angeles, grupa protestujących wzywających do demokracji w Iranie i potępiających jego rząd zgromadziła się w pobliżu Los Angeles Stadium.
"Żadnego szacha – żadnego mułły w Iranie – zmiana reżimu przez Irańczyków" głosiły transparenty. Zdjęcia i plakaty sportowców, którzy zdaniem protestujących zginęli po aresztowaniu przez irański rząd, zdobiły ruchliwy narożnik ulicy w Inglewood.
Zabójstwo dziesiątek tysięcy młodych protestujących w Iranie w styczniu było szczególnym powodem oburzenia dla Mojgan Ramezani, 56-letniej Iranki-Amerykanki uczestniczącej w wiecu.
„Biorą własny naród jako zakładników" – powiedziała Ramezani.
Hassan Haddadi, lat 70, wyraził frustrację, że większość rządów na świecie niewiele zrobiła, aby wesprzeć zmiany w Iranie.
„Mamy nadzieję uświadomić zachodni świat, aby w jakiś sposób zrobił coś więcej niż tylko potępiał, żeby położyć kres temu reżimowi" – powiedział Haddadi.
'Meksyk jest z wami'
Wcześniej w Tijuanie kibice stojący w pięciu rzędach na zatłoczonym chodniku przed hotelem Iranu skandowali „Team Melli" – po persku „drużyna narodowa" – gdy irańscy zawodnicy wychodzili z hotelu i szli w kierunku czekającego autokaru.
Wielu zawodników machało i uśmiechało się do zgromadzonych, podczas gdy niektórzy członkowie delegacji nagrywali scenę telefonami.
Jeden z kibiców trzymał żółty transparent z czarnym napisem: „Iranie, nigdy nie będziesz sam. Meksyk jest z tobą."
Mały chłopiec siedzący na czyichś ramionach trzymał oficjalny album z naklejkami Panini FIFA World Cup 2026, otwarty na stronie z irańską drużyną.
W pewnym momencie tłum zaśpiewał po hiszpańsku: „Iranie, bracie, teraz jesteś Meksykaninem."
Prezydent Irańskiej Federacji Piłki Nożnej Mehdi Taj stał przed hotelem, gdy zawodnicy wyjeżdżali, a wielu kibiców podążało za autokarem wzdłuż ulicy.
Irańska społeczność w Tijuanie jest nieliczna – około 20 osób – i znacznie mniejsza niż ta w Los Angeles, które jest domem dla największej irańskiej społeczności poza Iranem.
To pierwsze Mistrzostwa Świata od ich inauguracji w 1930 roku, podczas których kraj gospodarz przyjął państwo, z którym jest w stanie wojny.

