Wyniki Departamentu Sprawiedliwości prezydenta Donalda Trumpa zaczynają wyglądać słabo, ale prezenterka CNN Kaitlan Collins informuje, że najnowszy akt oskarżenia DOJ wydany przez Trumpa „może być najgorszą sprawą, jaką DOJ wniósł w moim życiu" — według byłego urzędnika DOJ.
Dla DOJ, któremu nie udało się przekonać wielu wielkich ław przysięgłych do poparcia tego, co krytycy nazywają jawnym politycznym ściganiem, to wiele znaczy. W zeszłym roku Departament Sprawiedliwości Trumpa pod kierownictwem ówczesnej prokurator generalnej Pam Bondi obiecał ponownie postawić zarzuty prokuratorowi generalnemu Nowego Jorku Letitii James, po tym jak wielka ława przysięgłych w Wirginii odmówiła wydania aktu oskarżenia.
„Mówi się, że można skłonić wielką ławę przysięgłych do oskarżenia kanapki z szynką. Cóż, najwyraźniej ludzie Trumpa nie są w stanie tego zrobić" — powiedział wówczas prezenter CNN Jake Tapper. Później DOJ Trumpa po raz drugi nie zdołał oskarżyć James, co przysparzało Departamentowi jeszcze większego wstydu.
DOJ Trumpa dosłownie zawiódł następnie w sprawie związanej z kanapką, gdy wielka ława przysięgłych w DC odmówiła oskarżenia Charlesa Seana Dunna — byłego prawnika pomocniczego Departamentu Sprawiedliwości USA, który rzucił kanapką Subway w federalnego funkcjonariusza w Waszyngtonie. Krytycy nazwali wówczas prokuratorkę USA dla Dystryktu Kolumbii Jeanine Piro hipokrytką, biorąc pod uwagę, że Trump ułaskawił uczestników zamieszek, którzy zrobili znacznie więcej niż rzucanie kanapkami, gdy wtargnęli do Kapitolu Stanów Zjednoczonych 6 stycznia 2021 roku.
W tym samym roku sędzia odrzucił więcej niż jeden akt oskarżenia, gdy ustalił, że mianowana przez administrację Trumpa Alina Habba nielegalnie pełniła funkcję tymczasowego prokuratora USA dla New Jersey i nakazał jej odwołanie. Ówczesna prokurator generalna Pam Bondi mianowała i delegowała „bizantyjski" triumwirat podrzędnych liderów, żaden z nich niezatwierdzony przez Senat USA — którzy również zostali usunięci na mocy nakazu sądowego.
A teraz we wtorek nastąpiło ponowne oskarżenie byłego szefa FBI Jamesa Comeya za to, co krytycy nazywają „zabawą muszlami".
„Mam nadzieję, że Todd Blanche nie ma żadnych wielkich planów dotyczących swojej kariery prawniczej po zakończeniu kadencji Trumpa. Bo zostanie pozbawiony prawa wykonywania zawodu za to rażąco nieetyczne ściganie" — napisał jeden z krytyków na X.
„Ten akt oskarżenia jest głęboko wadliwy" — powiedział były prokurator Elie Honig prezenterowi CNN Jake'owi Tapperowi.
„Pozostaję sceptyczny co do obu zarzutów karnych. Musi to pokonać ogromne zabezpieczenia wolności słowa" — napisał na X profesor prawa, felietonista i autor bestsellerów New York Timesa Jonathan Turley. „Będziemy musieli poczekać, aby zobaczyć, czy administracja dysponuje zarzutem 'dymiącej muszli', który sprawi, że mowa Comeya o muszlach będzie bardziej groźna jako świadoma i celowa groźba."


