Dominacja Bitcoina oscylująca wokół 57% stała się cichym sygnałem alarmowym dla traderów obserwujących szerszy rynek kryptowalut i altcoinów — i to z dobrych powodów.
Analityk kryptowalutowy Michael van de Poppe uważa, że na rynek altcoinów nadchodzi brutalne czyszczenie, ale nie postrzega tego jako załamania. Widzi w tym porządkowanie.
Według van de Poppe'a około 99% wszystkich altcoinów zmierza do zera — i uważa, że taki wynik jest sprawiedliwy.
Przeprowadza analogię do wczesnej ery internetu, kiedy to setki firm startowało, przepalało pieniądze inwestorów i znikało. To, co pozostało, zbudowało współczesny internet.
Pomimo tej surowej prognozy, van de Poppe mówi, że rzadko był bardziej optymistyczny co do kierunku, w którym zmierza krypto. Raporty wskazują, że opisał to jako jeden z najbardziej byczych okresów, jakie widział dla tej klasy aktywów ogólnie, mimo że większość pojedynczych tokenów stoi w obliczu wyginięcia.
Jego uwaga skupiła się na garstce projektów, które jego zdaniem mogą przetrwać wstrząs — Bitcoin, Ethereum i wybrane platformy zdecentralizowanych finansów, takie jak Aave. Krótkoterminowy ból w DeFi, jak mówi, wynika z hacku KelpDAO. Ale postrzega to jako tymczasowe turbulencje, a nie strukturalne załamanie.
Van de Poppe równie uważnie śledzi Arbitrum. Według relacji z jego najnowszej analizy może istnieć możliwość zakupu tokena, gdy spadnie do poziomu 0,16 USD.
Obecnie analityk dostrzega podobieństwo na rynku do tego, co miało miejsce we wczesnych miesiącach 2020 roku. Charakterystyki obejmują zwiększone wolumeny handlowe, odzyskanie kluczowych poziomów cenowych oraz wskaźniki techniczne przed wybiciem.
Jego ocena Bitcoina jest taka, że pozostaje więcej potencjału wzrostowego. Obserwuje nowe szczyty blisko 77 000 USD. Ethereum, jak mówi, wciąż znajduje się w trendzie byczym i warto je kupować na spadkach, pod warunkiem utrzymania się powyżej pewnych kluczowych poziomów wsparcia.
Nie wszyscy kupują optymizmGrupa analityczna Our Crypto Talk twierdzi, że rynek jeszcze nie zasłużył na bycze wezwanie. Ich schemat wymaga, aby cena przebiła się powyżej 20-dniowej prostej średniej kroczącej i aby ta średnia przecięła się powyżej 50-dniowej.
Żaden z tych warunków nie został spełniony. Z Bitcoinem wciąż notowanym poniżej tych średnich i dominacją na poziomie 57%, nazywają to czerwoną strefą — okresem, w którym rynki są bardziej skłonne do krwawienia niż do wzrostów.
Faza bazowa Bitcoina może sygnalizować, co będzie dalejInni analitycy wskazali rosnącą dominację Bitcoina jako znak ostrzegawczy dla altcoinów. Kiedy udział Bitcoina w całkowitym rynku rośnie, zazwyczaj oznacza to, że pieniądze płyną do Bitcoina i wypływają z mniejszych tokenów — wzorzec, który historycznie poprzedzał przedłużającą się słabość w przestrzeni altcoinów.
Van de Poppe ze swojej strony przyznaje, że rynek wciąż buduje bazę po wyprzedaży w IV kwartale 2025 roku. Ta faza bazowa, jak szacuje, zazwyczaj trwa od dwóch do czterech miesięcy, zanim nastąpi wybicie.
Bitcoin konsoliduje się od około dwóch i pół miesiąca, co jego zdaniem stawia rynek blisko potencjalnego punktu zwrotnego.
Zdjęcie wyróżniające z Unsplash, wykres z TradingView
