Analityk CNN wyraził wątpliwości, czy zastępca prokuratora generalnego Todd Blanche, którego prezydent Donald Trump wybrał na zastępcę obecnie usuniętej prokurator generalnej Pam Bondi, aby pełnił funkcję pełniącego obowiązki prokuratora generalnego, utrzyma się długo na tym stanowisku.
Starszy korespondent ds. wymiaru sprawiedliwości Evan Perez opisał, jak Blanche, który służył jako osobisty prawnik Trumpa i reprezentował go w różnych sprawach prawnych, w tym sprawach karnych, miał dobre relacje z prezydentem — jak dotąd — pełniąc rolę kluczowego doradcy prawnego w sprawach dotyczących Departamentu Sprawiedliwości i potencjalnych dochodzeń przeciwko politycznym przeciwnikom Trumpa.

"Myślę, że to jak dotąd pomogło go uratować przed częścią gniewu prezydenta" — powiedział Perez. "Ale myślę, że w końcu prezydent jest bardzo niezadowolony z tego, jak departament wykonał to, czego od nich chce. I częściowo dotyczy to Todda Blanche'a, a przynajmniej duża część winy spada również na Todda Blanche'a. I dlatego nie wiemy, jak długo przetrwa po tym wszystkim, w zależności od tego, kogo prezydent wyznaczy."
Perez opisał również, jak niezwykłe było to, że Blanche niedawno przemówił na CPAC w podmiejskim Dallas w Teksasie, chwaląc się na tym konserwatywnym wydarzeniu politycznym usuwaniem pracowników DOJ, "którzy po prostu wykonywali swoją pracę".
"To są ludzie, agenci FBI, to są prokuratorzy, którzy wykonywali swoją pracę" — powiedział Perez. "Realizowali nakazy sądowe wydane przez sędziów."
Analityk powiedział, że był zaskoczony komentarzami Blanche'a i tym, co jego uwagi mogą oznaczać dla potencjalnych przyszłych sporów sądowych.
"Nie słyszałem absolutnie niczego od politycznego przywódcy w Departamencie Sprawiedliwości, co mogłoby się z tym równać, ponieważ, nawiasem mówiąc, drugą rzeczą, która się wydarzy, jest to, że każda osoba pozywająca departament i rząd za swoje zwolnienie ma teraz tę wypowiedź do wykorzystania w swoich procesach."
Nie jest jasne, jak długo Blanche może pełnić nową rolę.
"Ale powiem to o kadencji Blanche'a: gdybym był na jego miejscu, nie czułbym się zbyt pewnie co do tego, jak długo tu pozostanę, ponieważ to samo niezadowolenie, jakie prezydent ma z wyników pracy Pam Bondi, naprawdę dotyczy również Todda Blanche'a, ponieważ to on jest osobą, która zarządza departamentem na co dzień" — powiedział Perez.
"Wiele narzekań za kulisami na temat wyników pracy departamentu w realizacji agendy odwetu prezydenta dotyczyło również Todda Blanche'a, ponieważ ludzie wewnątrz mówią, że tam sprawy idą w zapomnienie, że sprawy posuwają się bardzo wolno, że nie był skłonny przyspieszać ich wystarczająco szybko" — dodał Perez. "Teraz, w obronie Todda Blanche'a, powiedziałbym, że rozumie on realia tego, jak rzeczy działają, prawda? Że nie można po prostu iść i oskarżać ludzi. Trzeba spróbować mieć dowody. Trzeba ustalić, gdzie najlepiej wnieść sprawy. A potem są dowody, których po prostu nie ma."


